Emocje do samego końca

Reklama

Do czerwoności rozgrzał kibiców mecz piłkarzy ręcznych Ostrovii z KSSPR Końskie. Biało-czerwoni w starciu z wiceliderem tabeli bardzo chcieli sprawić niespodziankę. No i niewiele zabrakło, żeby komplet punktów został w Ostrowie. Po dramatycznej końcówce mecz zakończył się remisem 30:30.
 

Sobotni pojedynek w hali przy Krotoszyńskiej był ciekawym widowiskiem. Goście zawitali do Ostrowa osłabieni brakiem kilku czołowych zawodników. Luki w kadrze KSSPR zamierzali wykorzystać ostrowianie, których celem było wywalczenie kompletu punktów.
O losach spotkania decydowały jego ostatnie fragmenty. Jeszcze w 50 minucie biało-czerwoni posiadali dwa gole zaliczki. Po sześciu kolejnych minutach na prowadzeniu byli jednak rywale. Wicelider wygrywał 30:28. Ostrovia znajdowała się w trudnym położeniu.

Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować. Najpierw skuteczną akcję przeprowadził Mateusz Jedwabny, tymczasem 40 sekund przed zakończeniem do wyrównania doprowadził Michał Bałwas. Ostatnie fragmenty meczu do czerwoności rozgrzały kibiców. 25 sekund przed zakończeniem w posiadaniu piłki byli rywale. Goście nie przeprowadzili skutecznej akcji. Ostrowianie zanotowali przechwyty, ale Piotr Bielec nie zdołał oddać już rzutu. Mecz zakończył się remisem 30:30.

KPR Ostrovia - KSSPR Końskie 30:30
Bramki zdobywali:
Ostrovia

6 Bielec, 5 Galewski, 4 Kierzek, 4 Jedwabny, 4 Dutkiewicz, 3 Tomczak, 2 Bałwas, 1 Sobczak, 1 Pernak
KSSPR
10 Napierała, 6 Matyjasik, 5 Szczepanik, 2 Sękowski, 2 Słonicki, 2 Rurarz, 1 Mastalerz, 1 Pilarski, 1 Maleszak

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies