Wypadek przy Galerii Ostrovia. Są akty oskarżenia

Reklama

Ostrowska prokuratura nie ugięła się pod medialnym naciskiem w głośnej sprawie śmiertelnego wypadku przy Galerii Ostrovia. W kwietniu 2014 roku osobówka zderzyła się z koparką. Zginął wówczas 46-letni mężczyzna. Prokuratura zakończyła śledztwo. Przed sądem stanie 5 osób, w tym kaliski przedsiębiorca Remigiusz K. przebywający w areszcie.

Prokuratura Rejonowa w Ostrowie zakończyła tym samym trwające niemal rok śledztwo. W jego trakcie ogólnopolskie media podały w wątpliwość zasadność prokuratorskich zarzutów, szczególnie w odniesieniu do Remigiusza K. - kaliskiego przedsiębiorcy, który jako jedyny pozostaje nadal w areszcie. Prokuratura pozostała nieugięta i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko K.

- 57-letniemu mężczyźnie, będącemu dysponentem koparki, zarzucono, że poprzez wydanie swojemu pracownikowi polecenia wjechania kierowaną przez niego koparką, bez wymaganych pozwoleń i należytej asekuracji, na drogę krajową nr 25 sprowadził  bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku czego doszło do opisanego śmiertelnego wypadku drogowego. Dodatkowo zarzucono  wymienionemu nie udzielenie pomocy pokrzywdzonym w wypadku, a także utrudnianie postępowania karnego poprzez polecenie mężczyźnie kierującemu koparką, opuszczenia miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej - wyjaśnia Janusz Walczak, zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Przed sądem staną dodatkowo cztery inne osoby. Wśród nich są: Jerzy C. - kierowca koparki, krewny Jerzego C., który pomagał mu oddalić się z miejsca wypadku oraz dwóch synów Remigiusza K.

- Aktem oskarżenia objęci zostali ponadto dwaj synowie, wskazanego 57 – letniego oskarżonego. Wymienionym, mającym 34 i 36 lat, zarzucono, że podejmowali w czerwcu 2014r. działania utrudniające postępowanie karne przeciwko ich ojcu „mające na celu pomoc - wymienionemu - w uniknięciu odpowiedzialności karnej”, polegające m.in. na „proponowaniu pieniędzy” w zamian za zmianę wyjaśnień. Jednemu z nich dodatkowo zarzucono uporczywe nękanie mężczyzny przesłuchanego w omawianej sprawie jako świadek, co doprowadziło do „targnięcia się przez niego na własne życie” - tłumaczy Janusz Walczak.

Krewnemu Jerzego C. - kierowcy koparki prokuratura zarzuca nieudzielenie pomocy poszkodowanym oraz utrudnianie postępowania karnego poprzez zabranie operatora maszyny z miejsca tragedii.

- Czyny zarzucane oskarżonym zostały zakwalifikowane m.in. jako przestępstwa z art. 177 § 2 kodeksu karnego (spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego), połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia (art. 178 § 1 kodeksu karnego), zagrożone karą od 9 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności, a także z art. 174 § 1 kodeksu karnego (sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym) zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności oraz art. 239 § 1 kodeksu karnego (utrudnianie postępowania karnego) zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności i art. 162 § 1 kodeksu karnego (nieudzielenie pomocy) zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności - kwituje Walczak.

 

fot. KPP Ostrów Wielkopolski, Tomasz Wojciechowski, wlkp24.info

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies