Kolejny dramat Ostrovii. Tylko remis z Lechem

Reklama

O ogromnym pechu mogą mówić piłkarze Ostrovii 1909, którzy w środowe popołudnie na własnym boisku podejmowali rezerwy Lecha Poznań. Gospodarze stracili bramkę w samej końcówce. Tym samym mecz zakończył się remisem 2:2. Wczoraj porażek doznały drużyny: ostrowskiej Centry oraz Jaroty Hotel Jarocin.
 

W I połowie środowego meczu gra toczyła się pod dyktando poznańskiej drużyny. Lech posiadał przewagę i kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. W efekcie w 30 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ,,Lechici” zdobyli pierwszą bramkę. Goście mieli jeszcze kilka okazji, ale do przerwy więcej goli już nie było.

Po przerwie emocje były jeszcze większe. Biało-czerwoni raz jeszcze pokazali, że są zespołem z ogromnym charakterem. Ostrovia zabrała się za odrabianie strat. W 65 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym uderzeniem głową popisał się Łukasz Wiącek. Bramkarz Lecha nie miał nic do powiedzenia. W 70 minucie wśród ostrowskich kibiców zapanowała wielka radość. Tym razem w roli głównej wystąpił Marek Szymanowski, który po dograniu od Daniela Kaczmarka popisał się znakomitym uderzeniem lewą nogą. Przy prowadzeniu 2:1 gospodarze mieli jeszcze kilka okazji. Gola jednak nie zdobyli. Ostrovia straciła za to zwycięstwo. W doliczonym czasie gry Tomasz Dejewski zdobył wyrównującą bramkę. Mecz zakończył się remisem 2:2.

Niepowodzenia na wyjeździe zanotowały wczoraj drużyny: ostrowskiej Centry i Jaroty Hotel. Podopieczni Marka Wojtasiaka przegrali w Poznaniu z Wartą 0:2. JKS tymczasem okazał się gorszy od Tarnovii Tarnowo Podgórne. Zespół Jaroty prowadził od 3 minuty po uderzeniu Adama Wróblewskiego. Po przerwie gospodarze zdobyli dwie bramki i wygrali 2:1.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies