Ostrovia rzuca faworyta na kolana!

Reklama

Koszykarki Ostrovii odprawiły z kwitkiem kolejnego rywala. Tym razem niepokonany do tej pory MKS Konin nie miał zbyt wiele do powiedzenia w starciu z podopiecznymi trenera Kaspra Smektały. Środowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski ostrowianki wygrały 83:67!
 

Ostrowski zespół jest teraz, jak doskonale pracująca maszyna, w której wszystkie tryby pracują na najwyższych obrotach. O sile i mocy biało-czerwonych przekonały się koszykarki MKS-u Konin. Lider grupy A pierwszoligowych rozgrywek doznał pierwszej porażki w obecnych rozgrywkach.
O losach meczu zadecydowała kapitalna w wykonaniu Ostrovii II połowa. W I kibice basketu oglądali wyrównaną walkę. Raz Ostrovia dominowała, żeby po chwili oddać inicjatywę rywalowi. Emocji było mnóstwo. Walki też. To jednak nie mogło dziwić. To był przecież pojedynek w derbach Wielkopolski. Po 20 minutach gospodynie nieznacznie wygrywały 36:35.
Po przerwie kibice, którzy oglądali grę Ostrovii nie mogli wyjść z zachwytu. Ręce same składały się do oklasków. Rywal tymczasem był coraz bardziej zagubiony. Koszykarki MKS-u nie miały żadnej odpowiedzi na postawę gospodyń, które doskonale broniły i wyśmienicie trafiały w ataku. Ostrovia zanotowała aż dziewięć ,,trójek”. To były zabójcze rzuty, które odbierały rywalkom nadzieję i wiarę.
Po raz kolejny w roli dyrygenta wystąpiła Martyna Cebulska, która zanotowała na swoim koncie rekordową liczbę trzynastu asyst. To po jej podaniach koszykarki ostrowskiej drużyny powiększały swoje prowadzenie. W 33 minucie było już 65:48 dla gospodyń.
Ostrovia nie pozostawiła żadnych złudzeń rywalowi, notując, jak najbardziej zasłużony sukces.

Zapraszamy do obejrzenia najciekawszych fragmentów tego środowego meczu.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies