To jest basket, to jest zespół!

Reklama

Znakomitym bilansem w tegorocznym sezonie legitymują się koszykarki Ostrovii, które zarówno w lidze, jak i rozgrywkach pucharowych rozegrały już 15 meczów. Na swoim koncie biało-czerwone mają dwanaście sukcesów! Środowa wygrana nad MKS-em pokazuje, że to Ostrovia jest teraz najlepszym zespołem zaplecza ekstraklasy.
 

Tak, tak. To ostatnie zdanie w naszym wstępie wcale nie jest przesadą. Środowy mecz był przecież starciem dwóch najlepszych pierwszoligowców. MKS dominuje w A grupie, tymczasem Ostrovia bryluje w grupie B. Zespół Kaspra Smektały pokonując pewnie ekipę Tomasza Grabianowskiego zgarnął w środowy wiele łupów. Ostrovia przecież awansowała do półfinału pucharowych zmagań. To po pierwsze. Po drugie Ostrovia wygrała, jakże prestiżowe derby, będąc teraz numerem 1 w Wielkopolsce. Po trzecie, Ostrovia została pierwszym zespołem, który w trwającym sezonie znalazł sposób na MKS (przed tym meczem konińska drużyna notowała serię 14 kolejnych wygranych).
Za środowy występ biało-czerwone zasłużyły więc na ogromne brawa. tych braw nie brakowało. Na trybunach ostrowskiej hali ponownie było mnóstwo kibiców, którzy po końcowej syrenie gorąco dziękowali swojej drużynie za ten występ. Wygrana Ostrovii nie była przypadkiem. Po przerwie MKS nie miał pomysłu na ostrowianki. Zespół trenera Grabianowskiego z każdą kolejną minutą był coraz bardziej nieporadny. Ostrowianki zyskiwały za to pewność siebie i powiększały przewagę. Ostrovia udowodniła, że świetnie broni. Ostrovia pokazała, że rośnie jej skuteczność. Dziewięć ,,trójek” to najlepsze potwierdzenie. Znów brylowała Martyna Cebulska, autorka rekordowej liczby trzynastu asyst. Jednym słowem to był piękny wieczór dla ostrowskich koszykarek.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies