Dramatyczne zakończenie

Reklama

Kolejny horror oglądali fani żeńskiego basketu w Ostrowie Wielkopolskim. W piątkowym spotkaniu, które kończyło I etap tegorocznych rozgrywek pierwszoligowych Ostrovia podejmowała SMS Łomianki. O losach decydowała niesamowicie dramatyczna końcówka. Rywalki wygrały 67:66.
 

Dla ostrowskich koszykarek ten dzisiejszy mecz był kolejnym szlagierowym pojedynkiem. Emocji w ostrowskiej hali było mnóstwo. Młody zespół SMS-u wysoko zawiesił poprzeczkę gospodyniom. W I kwarcie Ostrovia radziła sobie dobrze. Prowadziła po dziesięciu minutach 16:7. Kryzys dopadł gospodynie w końcówce II kwarty. Podopieczne Kaspra Smektały miały duże problemy z grą przeciwko obronie strefowej. Od 17 minuty SMS zdobył dziesięć punktów z rzędu, prowadząc do przerwy 29:27.
W III kwarcie rywalki prowadziły już nawet różnicą siedmiu punktów. Ostrovia, która dziś miała duże problemy ze skutecznością, walczyła jednak bardzo ambitnie. W II połowie gospodynie musiały radzić sobie bez Katarzyny Szymańskiej, która przed przerwą została uderzona przez Jowitę Ossowską. 24-letnia zawodniczka czuła się fatalnie i pozostawała poza grą.
Po przerwie mieliśmy wiele zwrotów akcji. Prowadzenie zmieniało się kilka razy. O losach piątkowego spotkania decydowała niezwykle dramatyczna końcówka.
Przy czteropunktowym prowadzeniu rywalek (65:61) akcję 2+1 przeprowadziła Magdalena Parysek, ale w odpowiedzi skutecznie zagrała najlepsza wśród rywalek Angelika Stankiewicz. 14 sekund przed zakończeniem SMS prowadził 67:64. Ostrovia potrzebowała rzutu trzypunktowego, żeby doprowadzić do dogrywki. Gospodynie zdobyły jednak tylko dwa ,,oczka” za sprawą Edyty Mielczarek. SMS wygrał w Ostrowie 67:66.
Zapraszamy do obejrzenia najciekawszych fragmentów ostatniej kwarty piątkowego meczu.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies