Czy to koniec Jaroty Jarocin?

Czy to koniec Jaroty Jarocin?

Wszystko skazuje na to, że to koniec piłkarskiej drużyny Jaroty Jarocin. Dziś, kiedy zawodnicy i trener mieli wyjść na kolejny trening podczas obozu dochodzeniowego dostali zaskakujący druk podpisany przez prezesa klubu Marka Ściślaka o zakazie podejmowania jakichkolwiek czynności związanych z JKS Jarota Jarocin. W tym oczywiście treningów…  

Kłopoty finansowo – organizacyjne w klubie z Jarocina znane są już od dawna. Od trzech miesięcy piłkarze oraz sztab szkoleniowy JKS-u nie dostali wynagrodzenia. Zaległości sięgają października, jednak podczas grudniowego  walnego zebrania zarząd klubu zapewnił, że wszystkie zaległości zostaną uregulowane. Potrzebny jest jednak czas. - Przez ostatnie sześć miesięcy do klubowej kasy zarząd z własnych środków wpłacił 300 tysięcy złotych. To chyba pierwszy przypadek w historii tego klubu. Mimo tego pieniędzy cały czas brakuje – mówił Marek Ściślak, prezes Jaroty, który dziś dla dziennikarzy ani zawodników jest nieuchwytny.

Marek Ściślak oraz pozostali członkowie zarządu Jaroty już dawno stwierdzili, że z uwagi na swoje "prywatne biznesy" nie mają czasu na prace przy pozyskiwaniu środków na działalność klubu.

Mimo zaległości piłkarze rozpoczęli obóz przygotowawczy, praktycznie opłacając go ze swoich prywatnych pieniędzy.  Jednak zarząd klubu z Markiem Ściślakiem na czele, który do klubu wchodził jako przedstawiciel jednego z największych pracodawców na terenie gminy – firmy Biernacki z Goliny, ani Marek Marzyński, właściciel firmy budowlanej, zalegają ze spłatą  źle rozliczonej dotacji za 2014 rok do kasy miasta (ok. 36 tys. zł.). Skutkuje to tym, że Jarota nie może starać się o nową dotację na 2016 rok. W ubiegły poniedziałek minął kolejny termin składania wniosków.

Łącznie jaką zarząd klubu jest winny miastu i piłkarzom to kwota około 200 tysięcy złotych.

Dwa tygodnie temu pojawiło się światełko w tunelu. Do urzędu miasta zgłosił się jeden z byłych piłkarzy Jaroty, który dziś jako przedsiębiorca zadeklarował, przy wsparciu miasta przejęcie sterów w klubie.  Jego warunek był jeden – poprzedni zarząd musi spłacić zadłużenie.

Tak się nie stało, a dziś do klubu wpłynęło wspomniane już pismo w którym czytamy:

W związku z trudną sytuacją finansową oraz brakiem perspektyw poprawy istniejącego stanu klubu JKS Jarota Jarocin, informuje iż wstrzymuje wszelkie działania klubu do odwołania.

Za jakiekolwiek działania bez uzgodnienia z moją osobą Zarząd nie ponosi odpowiedzialności.

Piłkarze więc zawiesili przygotowania do rundy rewanżowej, a jutrzejszy sparing z Centrą Ostrów został odwołany.  Paradoksem tej sytuacji jest fakt, że JKS Jarota Jarocin to drużyna, która zajmuje pierwsze miejsce w III-ligowej tabeli z realnymi szansami na awans.

Kolejnym paradoksem jest fakt, że żaden z piłkarzy Jaroty, bez zgody prezesa (który nie rozmawia z mediami) nie może podjąć treningów z innym klubem.

Pojawiła się nieoficjalna informacja, że zarząd klubu zamierza ogłosić upadłość  JKS Jarota Jarocin.

 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies