Czarna seria w Jarocinie?

Czarna seria w Jarocinie?

Co dzieje się w gminie Jarocin? Takie pytanie można sobie zadać, śledząc ostatnie doniesienia tamtejszej policji. Tylko od początku roku śmierć na torach w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach poniosły tam trzy osoby. Gdyby nie szybka interwencja mundurowych, 20 lutego doszłoby do kolejnej.

 

20 lutego o godz. 23.30 do dyżurnego jarocińskiej komendy zadzwoniła dróżniczka ze stacji PKP w Witaszycach, twierdząc, że jakiś mężczyzna pytał ją, kiedy pojedzie najbliższy pociąg, ponieważ chce się pod niego rzucić. Desperat mówił, że ma dosyć życia i poszedł w kierunku peronu.

- W odległości kilkuset metrów widać było światła nadjeżdżającego pociągu. Sierż. Mariusz Szybiak i post. Michał Walczak natychmiast pobiegli w kierunku potencjalnego samobójcy. Gdy policjanci w ciemnościach dotarli do desperata, mężczyzna stał na krawędzi peronu i patrzył w kierunku nadjeżdżającego pociągu towarowego. Policjanci odciągnęli go w bezpieczne miejsce – relacjonuje Agnieszka Zaworska, rzecznik KPP w Jarocinie.

Mężczyzna miał w organizmie prawie dwa promile alkoholu. Policjanci przewieźli go do jarocińskiego szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Czarna seria trwa?

2 stycznia

Czarna seria na torach w gminie Jarocin rozpoczęła się 2 stycznia. Wtedy to w okolicy ulicy Kwiatowej trzech młodych mężczyzn potrącownych zostało przez pociąg towarowy. Jeden z nich 20-letni mieszkaniec Kotlina poniósł śmierć na miejscu, dwóch kolejnych 19- i 22-latek z obrażeniami głowy trafiło do szpitala. Mężczyźni weszli na tory w miejscu nieoświetlonym, w którym nie ma przejścia dla pieszych.

 

5 stycznia

Na kolejne tragiczne zdarzenie nie trzeba było długo czekać. Piątego stycznia na dworcu PKP w Witaszycach (gm. Jarocin) 33-letnia kobieta poniosła śmierć w wyniku potrącenia przez pociąg towarowy. Policjanci informację o zdarzeniu przyjęli o godzinie 18:50. Jak udało się ustalić, ofiarą potrącenia jest mieszkanka Witaszyc, która z nieustalonych przyczyn wtargnęła na tory.

 

29 stycznia

Jeszcze w styczniu doszło do kolejnejnej śmierci na torach. Tym razem w Mieszkowie, również w gminie Jarocin. Jak ustalili policjanci na miejscu zdarzenia, ofiarą była kobieta, mieszkanka Jarocina, która z nieustalonych przyczyn, poza terenem dworca wtargnęła na tory i została potrącona przez pociąg Inter City relacji Gdynia - Katowice. W wyniku poniesionych obrażeń kobieta poniosła śmierć na miejscu.

 

20 lutego

W tym wypadku nie doszło do tragedii. Jarocińscy policjanci uratowali życie 33-letniemu mężczyźnie, który zamierzał rzucić się pod pociąg. O godz. 23.30 do dyżurnego jarocińskiej komendy zadzwoniła dróżniczka ze stacji PKP w Witaszycach i powiedziała, ze jakiś mężczyzna pytał ją, kiedy pojedzie najbliższy pociąg, ponieważ chce się pod niego rzucić. Jak wynikało z relacji kobiety, desperat twierdził, że ma dosyć życia i poszedł w kierunku peronu.

 

 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies