Gizatulin liczy na wiele

Reklama

Zbliżający się nowy sezon będzie drugim dla Denisa Gizatulina w barwach Ostrovii. 30-letni Rosjanin liczy, że jego postawa w 2013 roku będzie dużo lepsza, niż to miało w poprzednim roku. Wtedy ,,Giza” zanotował niewiele udanych występów.
 

Dla wielu kibiców pozostanie Denisa Gizatulina w Ostrovii było sporym zaskoczeniem. Tym bardziej, że Rosjanina zabrakło w trakcie barażowych pojedynków z rybnickim ROW-em. Już wtedy głośno mówiło się o tym, że w trakcie przerwy zimowej rosyjski zawodnik trafi do innego klubu. Wymieniany był w gronie kandydatów do startów w nowym klubie z Rybnika. Do zmiany barw klubowych nie doszło. Gizatulinowi ponownie zaufali działacze Ostrovii. Swoją cegiełkę do pozostania tego zawodnika w Ostrowie dorzucili także bracia Jan i Andrzej Garcarkowie.
Sezon 2013 będzie dla Rosjanina dziewiątym w lidze polskiej. Debiutował w 2005 roku w barwach łotewskiego Lokomotivu Daugavpils. Później przez cztery lata jeździł w Rybniku. Dwa sezony spędził też w bydgoskiej Polonii. W ekstralidze jeździł przez dwa lata. Nowy sezon będzie dla niego szóstym w gronie pierwszoligowców.
W poprzednim sezonie ,,Giza” wystartował w siedmiu meczach ostrowskiego zespołu. W 34 biegach zanotował siedem wygranych, zdobywając łącznie 48 punktów. ,,Giza” wykręcił średnią na poziomie siedmiu punktów. Jego ubiegłoroczne starty nie porwały publiczności na ostrowskim stadionie. Najlepiej wypadł w starciu z łódzkim Orłem. Wtedy zdobył komplet punktów. W pozostałych meczach w Ostrowie jeździł w kratkę. Zupełnie za to zawodził na wyjazdach. Teraz Gizatulin liczy na duże lepsze występy. W piątek Rosjanin ma być już w Ostrowie. Tego bowiem dnia zespół Michała Widery rozpoczyna treningi na torze. Inauguracyjne zajęcia zaplanowano na godzinę 14.00.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies