Ostrovia wyszarpała dwa punkty. Zobacz decydujące minuty meczu z VIVE Tauron II Kielce [video]

Reklama

Do ostatnich sekund ważyły się losy zwycięstwa w meczu KPR Ostrovia z drugą drużyną VIVE Tauron Kielce. Najmłodszy zespół w historii I ligi postawił biało-czerwonym twarde warunki, przez cały mecz wynik oscylował wokół remisu. Dwa punkty dla Ostrovii zapewnił Damian Krzywda, który zdobył zwycięską bramkę niemal równo z syreną końcową.

Ogromne emocje do ostatniego gwizdka – nie takiego scenariusza spodziewaliśmy się na sobotnie popołudnie. Po pięciu kolejkach KPR Ostrovia miał swoim koncie 8 punktów i znajdował się w ścisłym czubie tabeli. Druga drużyna VIVE do tej pory odniosła dwa zwycięstwa i trzy porażki, co przed 6. kolejką wystarczyło na zajęcie 11 miejsca. Drużyna złożona jest z juniorów, średnia wieku wynosi 17,96. Jednak niektórzy z tych młodych chłopaków ocierają się już o naszpikowany gwiazdami pierwszy zespół.

Duże umiejętności pokazują już m.in. 19-letni Bartłomiej Bis i 18-letni Czarnogórzec Branko Vujović. Pierwszy z nich grając jako obrotowy zdobył dzisiaj 7 bramek. Z kolei Vujović sprawiał ostrowskiej defensywie mnóstwo kłopotów na prawym rozegraniu. Do bramki gospodarzy trafiał 6-krotnie.

Spotkanie było bardzo zacięte, po koniec pierwszej połowy biało-czerwoni zdołali odskoczyć na 4 bramki, przewagę jednak szybko roztrwonili. Po 30 minutach Ostrovia prowadziła 15-14. 

Ostrowianie popełniali dużo prostych błędów, zwłaszcza przy rozgrywaniu piłki. – Musimy zachować więcej cierpliwości w ataku pozycyjnym. Cały czas o tym rozmawiamy, cały czas nad tym pracujemy, jednak ciągle zdarza się nam, że staramy się zbyt szybko zakończyć akcję – mówił po meczu Krzysztof Przybylski, szkoleniowiec KPR Ostrovia.

Obydwa zespoły wiele minut grały w osłabieniu. Ostrowianie karę dwóch minut otrzymali 9-, a kielczanie 6-krotnie.

Na ostatnie kilkanaście minut w bramce gospodarzy stanął Tomasz Piskorski, który zmienił dobrze spisującego się Piotra Matuszczaka. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Podobnie jak w meczu z KSZO Ostrowcem Świętokrzyskim przed dwoma tygodniami, tak samo dzisiaj Piskorski został jednym z ojców zwycięstwa - wybronił rzut karny, kilkakrotnie wygrywał pojedynki sam na sam.

Bohaterem ostatniej akcji był jednak Damian Krzywda. Na 14 sekund przed ostatnim gwizdkiem przy wyniku 25-25 niecelny rzut oddał zawodnik VIVE Konrad Ciołak. Trener Przybylski zdecydował się na wzięcie czasu. Po wznowieniu, piłkę na 9 metrze dostał właśnie Krzywda i bezbłędnie wykończył ostatni atak.

Po 6 kolejkach KPR ma na koncie 10 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli, ustępując liderowi z Przemyśla jedynie gorszym bilansem bramkowym.

 

KPR Ostrovia – VIVE Tauron II Kielce 26-25 (15-14)

KPR Ostrovia:

Kuśmierczyk 6, Krzywda 5, Staniek 4, Tomczak 4, Wesołek 2, Wojciechowski 1, Nowakowski 1, Olszyna 1, Gajek 1, Wojkowski 1

VIVE Tauron II Kielce:

Bis 7, Vujović 6, Siedlarz 4, Grabowski 3, Falasa 2, Kogutowicz 1, Ciołak 1, Grdeń 1

Komentarze

  • ...

    2
    brawo!
    Napisano 15.10.2016 21:40 :: odpowiedz
  • kibice

    2
    Gratulacje - będzie dobrze
    Napisano 16.10.2016 17:36 :: odpowiedz
  • ISKIERKA

    1
    ISKIERKA!!! brawo Damian Falasa
    Napisano 16.10.2016 23:35 :: odpowiedz

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies