Podpisujesz umowę? Przeczytaj ją!

Reklama

Do naszej redakcji zgłosił się 80 – letni Jan Nadobny z Przybysławic w gminie Raszków. Kilka dni temu do drzwi jego domu zapukał akwizytor oferujący zmianę dostawcy energii elektrycznej. Chwilę później pan Jan podpisał umowę, której jak twierdzi podpisać nie chciał. Choć do złamania prawa nie doszło, to nasz widz chce przestrzec innych przed następstwami własnej lekkomyślności.

- Będzie wygodniej, lepiej, a przede wszystkim taniej – usłyszał od akwizytora wrocławskiej firmy oferującej zmianę dostawcy energii elektrycznej pan Jan z Przybysławic, który do podpisania dostał umowę.

Pan Jan umowy, jak sam mówi nie przeczytał, bo była napisana drobnym drukiem, mimo tego złożył na niej podpis i podał swoje dane.

Dopiero kilka minut po tym jak dom opuścił akwizytor, pan Jan zorientował się, że mógł zostać wprowadzony w błąd i to w świetle prawa. Pan Jan o sprawie poinformował swojego syna, który polecił odstąpić od umowy. Co Pan Jan uczynił następnego dnia. Z podobnymi sprawami co najmniej raz w tygodniu styka się Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta w Ostrowie Wielkopolskim.

W tym przypadku nie doszło do złamania prawa, choć jak twierdzi pan Jan przedstawiciel firmy energetycznej wykorzystał jego wiek i stan zdrowia. W takich przypadkach zawsze warto skontaktować się z kimś bliskim – przestrzega policja.

Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, czyli np. w swoim domu może w terminie 14 dni od niej odstąpić bez żadnych konsekwencji. 

 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies