Kaliszkowice Kaliskie: Właściciele gospodarstwa zaczynają liczyć straty

Reklama

- Nikt nam nie wróci czasu, czeka nas przerwa w chowie, a kontrakty i kredyty czekają - mówi w wywiadzie dla Telewizji Proart Jan Krawczyk, hodowca drobiu z Kaliszkowic Kaliskich. Ojciec właściciela zakażonego gospodarstwa także pozbędzie się całego chowu. Zagazowanych zostanie 11 tysięcy kaczek oraz 26 tysięcy kurzych broilerów.

Kaczki pochodzą z gospodarstwa, w którym wykryto drugie ognisko ptasiej grypy w powiecie ostrzeszowskim. Jego właścicielem jest syn Jana Krawczyka. Młody gospodarz chowem tych zwierząt zajmuje się po raz pierwszy. Do ubicia jest 11 tysięcy kaczek, część już padła. Świeżo upieczony hodowca straci zatem swoje pierwsze stado.

Kilkadziesiąt metrów dalej jest natomiast obiekt z kurzymi broilerami, którego właścicielem jest Jan Krawczyk. To gospodarz z 25-letnim doświadczeniem w branży drobiarskiej. Ojciec też straci cały chów, w sumie ponad 26 tysięcy broilerów, choć kury nie zaraziły się do tej pory wirusem. To względy bezpieczeństwa - tłumaczy Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrzeszowie - Krzysztof Lamek.

Więcej o trudnej sytuacji Państwa Krawczyków w jutrzejszych "Wydarzeniach" Telewizji Proart.

fot. Tomasz Wojciechowski, wlkp24.info

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies