Bez szans w starciu z liderem

Reklama

Nie było niespodzianki w dzisiejszym meczu XXI kolejki na pierwszoligowych parkietach piłki ręcznej. Ostrovia nie miała zbyt wielu szans z liderem tabeli. Gwardia Opole potwierdziła swoją siłę, wygrywając pewnie i jak najbardziej zasłużenie 38:31.
 

Biało-czerwoni bardzo chcieli wysoko zawiesić poprzeczkę liderowi. Ostrowianie byli skoncentrowani i zmobilizowani. Niestety, jak się okazało zespół z Opola jest poza zasięgiem. Opolska ,,siódemka” błyskawicznie odarła ostrowian ze złudzeń. Gwardia rozpoczęła spotkanie od piekielnie mocnego uderzenia. Po kilku minutach opolanie prowadzili 5:0.
Początek spotkania ustawił jego przebieg w kolejnych minutach. Ostrowianie byli momentami bezradni w rywalizacji z potężnie zbudowanymi gośćmi. Szczypiorniści Ostrovii mieli duże problemy z konstruowaniem swoich akcji.
Podopieczni trenera Filipa Orleańskiego walczyli jednak bardzo ambitnie. Ostrowianie próbowali i kombinowali. Po przerwie kibice oglądali już grę bramka za bramkę. Walka była wyrównana, ale oczywiście lider utrzymywał bezpieczną dla siebie zaliczkę.
Gwardia wygrała w Ostrowie 20 mecz w obecnych rozgrywkach. Z dorobkiem 40 punktów opolski zespół jest liderem, który posiada pięć punktów przewagi nad Nielbą Wągrowiec. Ostrovia tymczasem przegrała drugi mecz z rzędu, mając nadal w dorobku 21 punktów. Zespół biało-czerwonych zajmuje teraz siódme miejsce w tabeli.


KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. - Gwardia Opole 31:38 (13:19)
Bramki zdobywali:

Ostrovia - 8 Tomczak, 5 Jaszka, 5 Martyński, 3 Stupiński, 3 Dutkiewicz, 2 Wasilek, 2 Kierzek, 2 Bielec, 1 Piosik.
Gwardia - 6 Krzyżanowski, 6 Migała, 4 Swat, 4 Prokop, 3 Szolc, 3 Adamczak, 3 Płócienniczak, 2 Knop, 2 Kłoda, 2 Drej, 2 Serepina, 1 Śmieszek.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies