Ostrovia powtórzy swój wyczyn?

Reklama

Tegoroczny sezon jest pierwszym po wielu latach, w którym w I lidze koszykówki kobiet rozgrywana jest faza play off. To najważniejsza część rozgrywek, która zawsze wzbudza wielkie emocje, dostarczając jednocześnie wielkich emocji. W tej rywalizacji uczestniczyć będą koszykarki Ostrovii.
 

W niedzielę biało-czerwone rozpoczynają walkę w play off. W półfinale rywalem będzie MKS Konin. Kibice żeńskiego basketu odliczają już czas, który pozostał do rozpoczęcia rywalizacji obu ekip. Szykują nam się ogromne emocje.
Wprowadzenie play off do rozgrywek kobiecych był świetnym ruchem działaczy Polskiego Związku Koszykówki. W poprzednich latach brakowało tej fazy w rozgrywkach. Teraz wreszcie walka toczyć się będzie w tej najważniejszej części rozgrywek. Koszykarki występujące w zespołach pierwszoligowych czekają więc z utęsknieniem na rozpoczęcie rywalizacji.
W play off wszystko rozpoczyna się od nowa. To, co wydarzyło się we wcześniejszych etapach rozgrywek nie ma już żadnego znaczenia. Teraz każdy zespół rozpoczyna rywalizację z czystą kartą. Emocje będą więc wielkie.
W rywalizacji Ostrovii z MKS-em Konin podtekstów jest cała masa. W zespole rywalek są przecież trzy wychowanki ostrowskiej koszykówki: Milena Krzyżaniak, Katarzyna Motyl i Marta Wiertelak. W Ostrovii dwa poprzednie sezony spędziła z kolei Elżbieta Paździerska. - Przyjaźni w tych meczach nie będzie - podkreślają zawodniczki.
Ostrovia docierając do tej fazy rozgrywek sprawiła ogromną niespodziankę. Przed rozpoczęciem sezonu nikt bowiem nie liczył na tak znakomite występy podopiecznych Kaspra Smektały. Tymczasem biało-czerwone są czarnym koniem rozgrywek. Postawa Ostrovii to największe zaskoczenie ligi. Teraz ostrowski zespół zamierza pójść za ciosem.
Ostrovia ma szansę powtórzyć wyczyn sprzed dziesięciu lat. W kwietniu 2003 roku sytuacja była podobna. Ostrowski zespół też nie był faworytem. Ostrovia do play off startowała z szóstej pozycji. W I rundzie wyeliminowała AZS Gorzów. W półfinale, gdzie stawką też był awans do play off, rywalem była Unia Swarzędz. No i wtedy rywalki też były faworytem. Po meczach w Swarzędzu był remis 1:1. Dwa kolejne spotkania odbywały się w Ostrowie. Biało-czerwone wygrały pierwszy mecz u siebie. No i w dzień później powtórzyły ten wyczyn. Równo z końcową syreną trafiła Ilona Mądra. Ostrovia wygrała 67:65 i całą rywalizację 3:1, zapewniając sobie awans do ekstraklasy. Czy teraz, po tych dziesięciu latach, sytuacja ponownie się powtórzy?

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies