Znakomita gra Ostrovii

Reklama

Za nami pierwszy mecz półfinału play off na parkietach I ligi koszykówki kobiet. W niedzielne popołudnie mieliśmy ogromne emocje w Koninie. Starcie MKS-u z Ostrovią do czerwoności rozgrzało fanów basketu. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Ostrowianki wygrały 73:68.
 

W konińskiej hali zasiadł w niedzielę nadkomplet publiczności. Kibice liczyli na wielkie emocje. No i tak rzeczywiście było. To był fantastyczny mecz, który trzymał w niesamowitym napięciu. W roli faworyta występowały gospodynie, ale grające rewelacyjnie w tym sezonie ostrowianki raz jeszcze pokazały swoje wielkie umiejętności.
W I kwarcie kibice oglądali wyrównaną walkę. W drugich dziesięciu minutach lepiej radziły sobie gospodynie. Po kwadransie gry MKS posiadał jedenaście punktów zaliczki. Przed przerwą Ostrovia zdołała jednak odrobić część strat. Równo z syreną z dystansu trafiła Martyna Cebulska. Po 20 minutach gospodynie wygrywały, ale zaledwie 39:38.
W III kwarcie oglądając grę Ostrovii ręce same składały się do oklasków. Biało-czerwone spisywały się wybornie. Po profesorsku wręcz grę prowadziła Martyna Cebulska, która potwierdziła, że jest motorem napędowym Ostrovii. Doskonale radziła sobie Magdalena Parysek, która ogrywała rywalki w strefie podkoszowej, zdobywając kolejne punkty. Ostrovia dominowała, powiększając prowadzenie. Po trzech kwartach było 60:48 dla podopiecznych Kaspra Smektały.
W IV kwarcie przewaga ostrowianek urosła nawet do czternastu punktów. Wtedy jednak biało-czerwone ogarnęła niemoc. Ostrovia nie zdobywała punktów. MKS był w pogoni. Doszło do niesamowitej końcówki. Na niespełna minutę przed zakończeniem do remisu 64:64 doprowadziła Katarzyna Motyl. Później ta zawodniczka mogła przesądzić o losach spotkania, ale popełniła błąd pięciu sekund. W ostatniej akcji regulaminowego czasu trafiła Karolina Kaczmarek, ale sędziowie punktów nie zaliczyli. Doszło więc do dogrywki.
W dodatkowym czasie Ostrovia ponownie zaprezentowała wszystkie swoje walory. Najpierw z dystansu trafiła Katarzyna Szymańska, później punkty zdobyła Karolina Kaczmarek. Ostrovia prowadziła 69:64 i tego prowadzenia nie oddała już do końca. Biało-czerwone sprawiły więc kolejną niespodziankę. Pokonały faworyta 73:68. W rywalizacji do dwóch wygranych mamy teraz prowadzenie Ostrovii 1:0.

Dla kibiców basketu prezentujemy to wszystko, co działo się w ostatnich fragmentach IV kwarty oraz cały przebieg dogrywki.

MKS Konin - TS Ostrovia Ostrów Wlkp. 68:73
Punkty zdobywały:

MKS - 18 Płociennik, 12 Motyl, 11 Szemraj, 9 Paździerska, 6 Gurzęda, 5 Libertowska, 5 Krzyżaniak, 2 Casimiro.
Ostrovia - 22 Parysek, 16 Cebulska, 13 Kaczmarek, 11 Mielczarek, 6 Misiek, 5 Szymańska.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies