Piękne gole w Jarocinie, mało składnych akcji

Reklama

W niedzielne popołudnie piłkarze Jaroty Hotel zmierzyli się z wiceliderem rozgrywek drugiej ligi - Bytovią Drutex Bytów. Mecz nie był porywającym widowiskiem, brakowało składnych akcji, nie brakowało widowiskowych strzałów. Tych w pierwszej fazie spotkania było więcej po stronie gości.

 

 

Z biegiem czasu lekką przewagę osiągnęli jarociniacy. Najbliżej zdobycia gola w pierwszej połowie był Sebastian Kamiński. To czego w tym spotkaniu nie brakowało, to pięknych goli. Najpierw w 32 minucie mocnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Wojciech Pięta, po którym Bytovia objęła prowadzenie. Goście z Bytowa poszli jednak za ciosem i już dwie minuty później podwyższyli prowadzenie. Tym razem Karola Szymańskiego strzałem z 35 metrów zaskoczył Marcin Kajca.

Dwa gole prowadzenia po dwóch kwadransach gry, to poważna zaliczka, której drużynie wicelidera nie wypada roztrwonić. Mimo tego, w 45 minucie podopieczni Jarosława Araszkiewicza, po tej składnej akcji, których w całym spotkaniu było jak na lekarstwo, zdobyli kontaktowego gola. Jego autorem był Sebastian Kamiński.

Niestety, gol kontaktowy nie podziałał mobilizująco na jarociniaków, którzy mieli 45 minut na wyrównanie. Ostatecznie pojedynek Jaroty Hotel z Bytovią Drutex zakończył się zwycięstwem gości 2:1. Po tej porażce piłkarze z Jarocina zajmują 14 pozycję w tabeli II ligi grupy zachodniej mając siedem punktów przewagi nad strefą spadkową.  

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies