Ostrovia w podbramkowej sytuacji

Reklama

Ostrowska piłka ręczna ponownie znalazła się na dużym zakręcie. Można powiedzieć, że KPR Ostrovia balansuje na krawędzi. Najbliższe tygodnie zadecydują o losie szczypiorniaka w Ostrowie Wielkopolskim. Sytuacja jest jednak bardzo trudna. W klubie brakuje niemal wszystkiego.
 

Ostrowski szczypiorniak zmaga się z wieloma trudnościami już od wielu lat. Ostrovia nie ma szczęścia do działaczy i sponsorów. Największym skarbem tego klubu są zawodnicy i trenerzy. No i oczywiście wychowankowie, którzy ze znakomitym skutkiem grają w ekstraklasie, reprezentacji Polski, niemieckiej Bundeslidze, czy w Lidze Mistrzów. Niestety, codzienność w Ostrovii jest szara i trudna. Przed kilkoma dniami z pracy w Zarządzie Klubu zrezygnowało dwóch kolejnych jego dotychczasowych członków: wiceprezes Łukasz Kierzek i Dominik Świątek, sekretarz. Ich rezygnacja sprawia, że teraz w Zarządzie zasiadają jedynie dwie osoby: Tomasz Szych (prezes) i Grzegorz Glubiak (wiceprezes).
Sytuacja w klubie jest tak ciężka, że w trakcie treningów poprzedzających mecz ze Śląskiem Wrocław zawodnicy nie mieli nawet wody do dyspozycji. Klub ma zaległości finansowe wobec szczypiornistów, którzy postanowili jednak nie załamywać się tym wszystkim. Zespół wspólnie z trenerem Filipem Orleańskim zdecydował się do końca rozgrywek trenować i grać na pełnych obrotach, nie zważając na sytuację organizacyjno-finansową w klubie. Krzysztof Martyński, jeden z liderów drużyny podkreśla jednak, że drużyna już od kilkunastu dni jest pozostawiona sama sobie. Działacze nie wykazują zainteresowania losem zawodników.
Na początku czerwca planowane jest przeprowadzenie Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego KPR Ostrovia. Wtedy zapewne poznamy odpowiedzi na pytania o przyszłość ostrowskiego szczypiorniaka. Na dziś sytuacja klubu jest tragiczna. Nic więc dziwnego, że zawodnicy, którzy w tym sezonie występują w Ostrovii rozglądają się za nowymi pracodawcami.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies