Czy będą zmiany w Litex MDM Polcopper Ostrovia?

Reklama

- Po tych dwóch meczach musimy wyciągnąć odpowiednie wnioski - mówi Michał Widera, trener żużlowców Litex MDM Polcopper Ostrovia, który nie ukrywa, że drużynie potrzebny jest wstrząs. - Musimy usiąść i porozmawiać po męsku. Zaufałem tym zawodnikom i nadal w nich wierzę.
 

- Naszym największym problemem jest teraz słaba postawa w drugiej części poszczególnych meczów - tłumaczy Michał Widera. - Tak było u nas w spotkaniu z Łodzią. Tak było w Daugavpils. To niedopuszczalne. Mamy przecież w zespole doświadczonych zawodników, którzy powinni wiedzieć, jak dobierać przełożenia. Tragedii oczywiście nikt nie robi. Za nami dopiero dwa mecze, ale to jest już czas na odpowiednie reakcje. Trzeba usiąść porozmawiać, wyciągnąć wnioski i jechać dużo lepiej w kolejnych meczach.
W najbliższą niedzielę ostrowski zespół na własnym torze podejmować będzie ekipę Kolejarza Rawicz. Wszystko wskazuje na to, że w tym spotkaniu w kadrze ostrowskiej drużyny zobaczymy zmiany. Możliwe, że od występu w lidze odpocznie Wladimir Borodulin. Być może otrzyma szansę ktoś z dwójki: Mads Korneliussen - Denis Gizatulin. Wszystko zależy jednak od stanu ich zdrowia. Duńczyk nadal bowiem uskarża się na ból po groźnym wypadku sprzed kilkunastu dni w lidze angielskiej.

W obecnej sytuacji kibice rozpoczęli spekulacje o ewentualnych ruchach kadrowych w zespole trenera Michała Widery. Po spotkaniu na Łotwie działacze Ostrovii też rozmawiali o ewentualnym pozyskaniu jakiegoś zawodnika. Sęk w tym, że obecnie na rynku nie ma dobrej klasy zawodników, którzy zagwarantowaliby dobre występy w pierwszoligowych zmaganiach. Szefowie Ostrovii mają jednak kilka pomysłów. Jeszcze kilkanaście dni temu rozważano możliwość zakontraktowania Mateusza Szczepaniaka. Młodszy z braci podpisał kontrakt z ekstraligową bydgoską Polonią, ale ma małe szanse na regularne występy w tej drużynie. W niedzielę dopiero zadebiutował w ekipie Polonii. W trakcie wyjazdowego spotkania w Lesznie nie zdobył jednak żadnego punktu w trzech startach. Jego ewentualne pozyskanie byłoby dobrym rozwiązaniem. Wszak młodszy ze Szczepaniaków doskonale zna ostrowski tor.
Fani czarnego sportu sugerują też możliwość zakontraktowania szwedzkiego weterana Mikaela Maxa, który przed rokiem jeździł w klubie z Daugavpils. W tym sezonie podpisał kontrakt ,,warszawski” w gorzowskiej Stali. Klubu szuka dla siebie także inny zawodnik ze Szwecji David Rudd, który zimą związał się umową z Wybrzeżem Gdańsk.
Do rozważenie jest także możliwość pozyskania młodych Duńczyków, którzy znajdują się w klubach ekstraligowych. Mowa o Mikkelu Michelsenie, który podpisał kontrakt z leszczyńską Unią oraz Mikkelu B. Jensenie, który jest z kolei zawodnikiem zielonogórskiego Stelmetu. Pytanie jednak, czy władze tych klubów będą skłonne oddać tych żużlowców. To niestety wydaje się mało możliwe. Szukając wzmocnienia można też spojrzeć w kierunku Gniezna. W składzie Lechmy Startu mamy 22-letniego Damiana Adamczaka, który przed rokiem świetnie radził sobie w barwach pierwszoligowego łódzkiego Orła. Teraz ma nikłe szanse na starty w ekipie Lecha Kędziory.

To oczywiście nazwiska kilku zawodników, którzy są godni uwagi. Na żużlowym rynku jest też kilka innych nazwisk. Pewne możliwości są, ale czy w Litexie MDM Polcopper Ostrovia dojdzie do roszad dowiemy się w najbliższych dniach. Dziś wiadomo, że w czwartek i piątek na ostrowskim torze odbędą się dwa treningi biało-czerwonych.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies