Szczepaniak o krok od kontuzji

Reklama

Dużo szczęścia dopisało Michałowi Szczepaniakowi, zawodnik Litexu MDM Polcopper Ostrovia, w trakcie czwartkowego ćwierćfinału mistrzostw Polski seniorów w Pile. W szóstym wyścigu zawodnik biało-czerwonych zanotował groźny upadek na skutek błędu Piotra Protasiewicza. - Było bardzo groźnie - opowiada nam zawodnik Litexu.
 

Rywalizację w czwartkowym ćwierćfinale 30-letni zawodnik ostrowskiej drużyny rozpoczął od drugiej pozycji w inauguracyjnym wyścigu. Wtedy musiał uznać wyższość swojego kolegi klubowego Adama Skórnickiego. Po raz drugi na torze ,,Szczepan” pojawił się w szóstym wyścigu. Na jednym z łuków błąd popełnił Piotr Protasiewicz, który uderzył w zawodnika Litexu. Ten następnie z całym impetem upadł na tor. To zdarzenie wyglądało bardzo groźnie. Na szczęście zawodnik ostrowskiej drużyny nie doznał poważnego urazu. - Wystąpiłem w powtórce tego biegu, ale tego, co działo się na torze nie pamiętam za bardzo - mówi nam Michał Szczepaniak. - Nie pamiętam też tej sytuacji, po której zaliczyłem upadek. W kolejnych wyścigach jeździło mi się dziwnie. Byłem mocno poobijany. Na szczęście zdobyłem 10 punktów i awansowałem do półfinału, ale stan pilskiego toru pozostawiał w czwartek wiele do życzenia.
Skutki czwartkowego upadku Michał Szczepaniak bardzo mocno odczuwał w piątek rano. - Miałem problemy, żeby wstać z łóżka - przyznaje jeden z liderów Litexu, który pomimo dużego bólu dobrze wypadł w piątkowych, zaległych derbach Wielkopolski przeciwko Kolejarzowi Rawag Rawicz. Zakończył spotkanie z dorobkiem dwunastu punktów. - Ten duży ból czuję nadal. Mocno boli mnie głowa. Nie było jednak innego rozwiązania. Trzeba było zaciskać zęby i dzisiaj walczyć. Wygraliśmy i to cieszy. Są postępy w porównaniu z meczem z Orłem Łódź, ale wiem, że nasza dyspozycja może być jeszcze lepsza.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies