Panie zapraszają na trybuny

Reklama

W niedzielę koszykarki Ostrovii rozegrają pierwszy w tym sezonie mecz we własnej hali. Biało-czerwone zmierzą się z zespołem AZS Uniwersytet Warszawski. Początek spotkania o godzinie 16.30 w hali gimnazjum przy ulicy Wrocławskiej. 

 

Ostrovia rozpoczęła nowy sezon w kiepskim stylu. Przed tygodniem przegrała bowiem 60:66 wyjazdowe spotkanie we Wrocławiu z tamtejszą Ślęzą. Na niepowodzenie biało-czerwonych wpływ miało kilka czynników. Dla losów meczu decydujące znaczenie miała głównie IV kwarta, którą gospodynie wygrały 20:10. Poza tym w stolicy Dolnego Śląska ostrowski zespół zaprezentował bardzo kiepską skuteczność, która była na poziomie zaledwie 28 procent. - Nie wiem, co się z nami stało - przyznaje Agata Krygowska. Edyta Mielczarek dodaje: - Początek był dobry, ale później coś się zacięło.

Do spotkania ze Ślęzą nie chce wracać już trener Kasper Smektała. - Ten mecz jest dla nas przeszłością. To zamknięty temat - przyznaje ostrowski szkoleniowiec, który myśli tylko i wyłącznie o niedzielnym pojedynku II kolejki. We własnej hali Ostrovia zmierzy się z doskonale sobie znanym AZS-em Uniwersytetem Warszawskim. - Mamy rachunki do wyrównania, bowiem przegrałyśmy z nimi podczas wrześniowego turnieju w Koninie - mówi Agata Krygowska, która jest spokojna o przygotowanie swojej drużyny do tego spotkania. - Jesteśmy w bardzo bojowych nastrojach. Zrobimy wszystko, żeby wygrać. Nie ma innego wyjścia.

Spotkanie Ostrovii z AZS-em rozegrane zostanie w hali gimnazjum przy ulicy Wrocławskiej. Początek w niedzielę o godzinie 16.30.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies