Euforia radości, prezes na torze

Reklama

Euforia radości zapanowała na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim po ostatnim wyścigu dzisiejszego spotkania Litex MDM Polcopper Ostrovia kontra Lokomotiv Daugavpils. - Takie wygrane smakują szczególnie - mówili po meczu ostrowscy zawodnicy. Ostrovia w tabeli zajmuje trzecie miejsce.
 

Dzisiejszy pojedynek o pierwszoligowe punkty był kapitalnym widowiskiem. To był spektakl idealny dla kibiców, którzy zostali rozgrzano do czerwoności. Wisienką na torcie był ostatni bieg. W rywalizacji najlepszych zawodników dnia doszło do rozstrzygnięcia, które dało sukces gospodarzom. - Byłem tak zdenerwowany, że tego ostatniego biegu nie oglądałem. Spojrzałem na tor dopiero, gdy ktoś krzyknął, że jedziemy na 5:1 - mówi prezes Mirosław Wodniczak, który później w towarzystwie Adama Skórnickiego zrobił rundę honorową po ostrowskim torze. ,,Skóra” i Michał Szczepaniak, bohaterowie ostatniego wyścigu powędrowali do góry. Znaleźli się na rękach członków ostrowskiej drużyny. - Ciśnienie przed tym wyścigiem było niesamowite. Daliśmy radę i teraz możemy świętować - mówi Szczepaniak.
Z sukcesu ostrowskiej drużyny cieszył się też doskonale znany w Ostrowie i regionie Zoran Sretenović. Znakomity przed laty serbski szkoleniowiec przyjechał do Ostrowa w odwiedziny do swoich przyjaciół. Kilka dni wcześniej świętował z AZS-em Koszalin wywalczenie historycznego brązowego medalu w koszykarskiej ekstraklasie. Dziś zasiadł na trybunie głównej. - To było znakomite widowisko. Dobrze, że wybrałem się na ten mecz. Było na co popatrzeć. Gratuluję Ostrovii. Widać, że tu jeżdżą chłopacy z wielkim charakterem - mówi Sretenović, który przez kilka lat był ulubieńcem kibiców ostrowskiej ,,stalówki”. - Ostrów Wielkopolski jest dla mnie szczególnym miejscem. Tu spędziłem piękne chwile. Dlatego zawsze wracam tu przy każdej okazji. Tutaj mam wielu przyjaciół. Żużlowcom gratuluję i czekam na nowy koszykarski sezon. Wiem, że żużel i koszykówka to sporty numer 1 w tym mieście. Fajnie by było, gdyby oba kluby były w ekstraklasie.
Dla biało-czerwonych żużlowców Ostrovii niedzielny sukces jest czwartym w tegorocznych rozgrywkach. Zespół Michała Widery ma na koncie dziewięć punktów, zajmując trzecie miejsce w tabeli. - Taka wygrana, jak ta dzisiejsza jeszcze bardziej scementuje nasz zespół - przyznaje ostrowski szkoleniowiec. Michał Szczepaniak dodaje: - Ciężko pracujemy na te sukcesy. Wiadomo, że do optymalnej formy jeszcze trochę brakuje. Dzisiaj najważniejsze jest zwycięstwo. To był przecież niezwykle ważny mecz dla obu ekip. Lokomotiv pokazał swoją siłę. Byliśmy jednak lepsi.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies