Derby dla Jaroty Jarocin

Reklama

W końcu! To był kawałek dobrego futbolu w wykonaniu piłkarzy Jaroty Hotel Jarocin. Pewni utrzymania w drugiej lidze podopieczni Jarosława Araszkiewicza, imponowali pomysłem na rozegranie piłki. Bezradna Calisia Kalisz popełniała masę błędów. Po jednym z nich padła bramka samobójcza.

 

 

Wczorajsze spotkanie dobrze dla jarociniaków rozpoczęło się w 5 minucie. Wtedy to w polu karnym faulowany był Piotr Garbarek. Jedenastkę na bramkę zamienił Krzysztof Czabański.

Podopieczni Jarosława Araszkiewicza imponowali pomysłem na rozegranie piłki. Kompletnie rozbita Calisia nie potrafiła poradzić sobie z naporem gospodarzy.

Już w 36 minucie Sławomir Majak dokonał pierwszej zmiany. Piotra Józefiaka zastąpił Tomasz Szczepan. Na niewiele się to stało, a szkoleniowiec kaliszan nie szczędził po meczu słów krytyki swoim podopiecznym.

Po przerwie goście z Kalisza mieli więcej sytuacji podbramkowych, ale żadna z nich nie mogła zaskoczyć dobrze tego dnia dysponowanego Karola Szymańskiego. Tymczasem jedna z kontr jarociniaków przyniosła skutek w postaci drugiego gola. Piłkę do własnej bramki skierował w 51 minucie Marcin Żółtek, golkiper Calisii.

Jarociniacy do końca pojedynku kontrolowani jego przebieg. Nie bez znaczenia był też fakt, że lokalne derby to dodatkowa dawka emocji. Po wczorajszym zwycięstwie podopieczni Jarosława Araszkewicza awansowali jedno oczko w tabeli i są już na 9. pozycji. Calisia jest 13.

 

 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies