80% użytków rolnych pod wodą. Alarm w Grabowie

Reklama

Od wczoraj w gminie Grabów nad Prosną (pow. ostrzeszowski) obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Największa rzeka w regionie wystąpiła w wielu miejscach z brzegów. Dziś woda z Prosny oraz Młynówki podeszła nawet pod targowisko miejskie. Szacuje się, że 80% użytków rolnych w powiecie ostrzeszowskich zostało podtopionych. Rolnicy są bezradni.

Zaczyna się szacowanie strać. Jak podaje Władysław Karnicki, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa powiatu ostrzeszowskiego, aktualnie podtopionych jest około 80% użytków rolnych.

- Szacuje się, że straty w uprawie ziemniaków sięgną 40 %, a w uprawie kukurydzy 30%. W przypadku kukurydzy straty spowodowane są wysokim poziomem wód, a także niskimi temperaturami, które powodują zamieranie systemu korzeniowego – wyjaśnia Karnicki.

Wczoraj od godziny 15:00 w Gminie Grabów nad Prosną obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.  Jak podkreśla burmistrz Zenon Cegła, Prosna i Młynówka na razie nie zagrażają miastu, ale poziom wody jest porównywalny z tym, który straszył mieszkańców w 1997 roku. Niewiele mniej było trzy lata temu.

- Jesteśmy przygotowani na nadejście wielkiej wody – tłumaczył nam dziś Cegła.

Przed każdym opadem drżą rolnicy z miejscowości: Dębicze, Zawady oraz Skrzynki w gminie Grabów. Woda podchodzi niektórym mieszkańcom pod sam dom.

- Stan wody na Prośnie jest obecnie wysoki ale stabilny; jeszcze w nocy z wtorku na środę woda przybierała 25 cm na dobę, ale w tej chwili już nie zwyżkuje – opisuje Władysław Karnicki.

fot. Tomasz Wojciechowski

 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies