Operacja Łódź już rozpoczęta

Reklama

11 punktów wywalczył w poniedziałek w meczu ligi angielskiej Adam Skórnicki, którego czeka teraz sporo pracy w Polsce. ,,Skóra” musi przygotować swój sprzęt na dwa niezwykle istotne pojedynki w rozgrywkach pierwszoligowych. 4 lipca biało-czerwoni jadą w Łodzi, trzy dni później u siebie podejmować będą Lubelski Węgiel.

W poniedziałkowy wieczór zespół Wolverhampton podejmował ekipę Eastbourne. ,,Wilki” nie miały większych problemów. Wygrały pewnie 55:38. ,,Skóra” był liderem zwycięzców, zdobywając 11 punktów. W drużynie ,,Orłów” pojawił się za to Denis Gizatullin. Rosjanin w czterech biegach zdobył trzy punkty. - Rozmawiałem już z Adamem, który w tym tygodniu odbierze nowy sprzęt. Będzie więc sporo trenował, żeby dopasować silniki na nasze tory - mówi Michał Widera. Kłopoty sprzętowe ,,Skóry” rozpoczęły się w trakcie meczu z Wybrzeżem Gdańsk. Wtedy stracił swój najlepszy silnik, po którym pozostały tylko wspomnienia. W Lublinie 37-latek jechał na nowych silnikach, ale te spisywały się kiepsko. Stąd też bardzo słaby start lidera Ostrovii. - Wierzę, że Adam odbuduje swoją formę w błyskawiczny sposób - mówi Mirosław Wodniczak, prezes ostrowskiego klubu.
Do zaległego meczu w Łodzi, który odbędzie się w czwartkowe popołudnie, 4 lipca ostrowski zespół będzie przygotowywał się nie tylko w Ostrowie. Trener Michał Widera planuje też mecz sparingowy. Być może w piątek biało-czerwoni zmierzą się z ekstraligowcem. W grę wchodzi także wyjazd do Krakowa. Tamtejszy tor jest bowiem podobny do tego łódzkiego.
Szefów Ostrovii czeka też sporo pracy w kwestii Nicklasa Porsinga, który na 4 lipca zaplanowany mecz w I lidze szwedzkiej. Młody Duńczyk bardzo chce wystąpić w barwach ostrowskiego klubu. W rozmowie z Mirosławem Wodniczakiem przyznał, że zrobi wszystko, żeby otrzymać zwolnienie i zgodę na występ w lidze polskiej.
Dziś za to wiemy już, że na łódzkim torze ostrowska drużyna wystąpi ponownie z Arturem Czają w składzie. Junior częstochowskiego Włókniarza potwierdził, że wspomoże biało-czerwonych w tym jakże ważnym meczu. - Każdy taki występ jest dla mnie dużym doświadczeniem. Starty w Ostrovii traktuję bardzo poważnie. Odpowiada mi klimat w zespole i w klubie - opowiada Artur Czaja. - Każdy start w tej drużynie daje mi dużo zadowolenia. Szkoda tylko, że w Lublinie nie udało nam się wygrać. Sukces był przecież tak blisko.

Tymczasem przed chwilą zapadła decyzja o odwołaniu zaplanowanego na dziś turnieju półfinałowego Brązowego Kasku. W rozegraniu tej imprezy przeszkodził deszcz, który sprawił, że tor w Ostrowie nie nadaje się do jazdy. Nową datę rozegrania tego turnieju ustalą działacze żużlowej centrali.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies