Ostrovia liczy na wsparcie

Reklama

Działacze Towarzystwa Piłkarskiego Ostrovia 1909, świeżo upieczonego drugoligowca liczą na pomoc ze strony władz miasta, powiatu oraz lokalnego biznesu. Występy na boiskach drugiego frontu wiążą się z wielkim wyzwaniem nie tylko dla klubu. Dzisiaj o problemach szefowie biało-czerwonych mówili w trakcie specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
 

Na boisku piłkarze Ostrovii byli najlepszym trzecioligowcem w zakończonym w sobotę sezonie. Gdyby jednak sprawdzić budżety poszczególnych drużyn w grupie kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej, to zespół z Ostrowa Wielkopolskiego znajdowałby się w drugiej połowie tabeli, jeśli nie w strefie spadkowej. Ostrovia dysponowała jednym z najniższych budżetów. Klub jest jednak świetnie zarządzany od kilku lat. Skarbem dla Ostrovii są zawodnicy. Większość z nich pochodzi z Ostrowa i regionu. To powoduje, że koszty związane z utrzymaniem drużyny są dużo niższe, niż ma to miejsce w innych klubach. - W 2012 roku nasz klubowy budżet był na poziomie pół miliona złotych - mówi prezes Jan Królak. - Połowę tej sumy przekazaliśmy na szkolenie dzieci i młodzieży. Utrzymanie pierwszej drużyny kosztowało na 160 tysięcy złotych.
Awans do II ligi to nie tylko powód do radości. To także impuls do dalszej pracy. To jednocześnie nowa rzeczywistość, która czasem bywa brutalna. To oczywiście także dużo większe wydatki. Dzisiaj o tym wszystkim szefowie klubu mówili w trakcie specjalnej konferencji prasowej. - Głęboko wierzymy, że teraz nadszedł czas na piłkę nożną w naszym mieście - podkreśla Dariusz Rodecki, członek Zarządu. - Do tej pory nasz klub był daleko za innymi dyscyplinami. Swoją ciężką pracą pokazaliśmy, że wiemy, w jaki sposób zarządzać klubem i w jaki sposób dążyć do sukcesów. Jan Królak dodaje: - Dotychczas nie mówiliśmy głośno o naszych trudnościach i problemach. Były ciężkie chwile i momenty, ale ciężką pracą dawaliśmy sobie radę. Teraz przyszedł czas, żeby powiedzieć o wielu sprawach.
Według wstępnych wyliczeń gra w II lidze kosztować będzie klub blisko pół miliona złotych. Tyle pieniędzy potrzeba na zespół seniorski. Od razu dodamy, że w drugoligowych realiach są to kwoty bardzo małe. Budżetu drugoligowców są bowiem w granicach 800, 900 tysięcy złotych. Dla przykładu jedna runda w II lidze w Jarocie Hotel Jarocin to wydatki rzędu 400 tysięcy złotych. Szefowie Ostrovii chcą więc ponownie wykonać mistrzowski ruch i rozegrać cały sezon za sumę, która wielu klubom wystarcza jedynie na jedną rundę. - Gra w II lidze jest dla nas wielkim wyzwaniem. To jednak też wyzwanie dla władz miasta i powiatu. Liczymy oczywiście na wsparcie lokalnych biznesmanów - mówi Jan Królak. - Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie. Do tej pory nasz klub był w piłkarskiej otchłani. Teraz wychodzimy z niebytu, weszliśmy już niemal na piłkarskie salony.
Szefowie Ostrovii nie ukrywają, że liczą na większe wsparcie ze strony władz samorządowych. Do tej pory władze Ostrowa wspierały klub kwotą około 200 tysięcy złotych rocznie. 100 tysięcy złotych przekazywano na szkolenie dzieci i młodzieży. W styczniu tego roku, dzięki zaangażowaniu prezydenta Jarosława Urbaniaka, piłkarska Ostrovia wreszcie otrzymała wsparcie z offsetu pochodzącego z powstania Galerii Ostrovia. - Dodać należy, że to było pierwsze wsparcie z tego tytułu mimo, że inne kluby w naszym mieście otrzymywały pieniądze z tego offsetu już w latach poprzednich. Mowa tutaj o zespole piłkarzy Centry oraz o drużynach koszykarzy i koszykarek, a także piłkarzy ręcznych - podkreśla Jan Królak. Ostrovia wspierana jest także z Wydziału promocji. To dofinansowanie było do tej pory na poziomie 25 tysięcy złotych. - Wiedząc, jakie koszty poniesiemy w związku z grą w II lidze zwróciliśmy się do władz miasta i powiatu, oraz do szefostwa Holdikomu o pomoc w postaci 200 tysięcy złotych - tłumaczy sternik ostrowskiego klubu. - Niestety, pan starosta poinformował nas, że w tym roku to wsparcie jest niemożliwe, bowiem starostwo wspiera już koszykówkę oraz piłkę ręczną. Jesteśmy za to po rozmowach z władzami miasta. Te rozmowy przebiegają w  dobrej atmosferze. Zmierzają też w dobrym kierunku. Oczywiście nie jest łatwo, ale wierzymy głęboko w ich pozytywne zakończenie. Liczymy na wsparcie, ale nie koniecznie z miejskiego budżetu. Są inne możliwości pomocy finansowej. Podobnie było z drużyną żużlowców, która przy ogromnym wsparciu prezydenta pozyskała sponsora w postaci firmy Litex. rozmowy trwają i powinny zakończyć się w kolejnym tygodniu. Dariusz Rodecki dodaje: - O tym, co się wydarzy w momencie, kiedy te rozmowy zakończą się niepowodzeniem, nie chcemy teraz nawet myśleć. To byłby czarny scenariusz. O tym nie myślimy w ogóle. Wierzymy, że otrzymamy wsparcie. Gra w II lidze to świetna promocja nie tylko dla klubu, ale także dla miasta. Ostrovia jest klubem o ponad 100-letniej historii. Swoją pracą pokazaliśmy, że warto nam pomagać, że warto nas wspierać. Gra na tym szczeblu rozgrywek powoduje, że musimy mieć dodatkowe wsparcie, że podołać wyzwaniom.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies