Lech rozpocznie współpracę z Ostrovią?

Reklama

Czy wicemistrz Polski, mający w Ostrowie Wielkopolskim swoich wielu wiernych fanów - Lech Poznań mógłby nawiązać współpracę z nowym drugoligowcem Ostrovię? Jak taka współpraca mogłaby wyglądać. Czy takie wspólne działanie tych klubów przyniosłoby korzyści obu stronom? Pytań jest wiele. Pomysł jest jednak ciekawy.
 

Działacze poznańskiego Lecha mają problem. Zlikwidowanie rozgrywek Młodej Ekstraklasy sprawiło, że teraz klub z Bułgarskiej musi ponownie stworzyć drugi zespół, który według zarządzeń PZPN ma grać w rozgrywkach III ligi. Ten pomysł nie podoba się władzom poznańskiego klubu, które liczyły na to, że ich zespół znajdzie się w gronie drugoligowców. W momencie tworzenia ME rezerwy Lecha grały właśnie w trzeciej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Władze PZPN uznały, że miejsce Lecha jest w gronie trzecioligowców. Zdaniem władz poznańskiego klubu występy na tym poziomie nie są dobrym rozwiązaniem dla młodych, utalentowanych piłkarzy, którzy znajdują się w kadrze wicemistrza Polski. Lech musi jednak przyjąć do wiadomości decyzję, która już zapadła. Rezerwy Lecha będą więc zapewne walczyć o triumf w rozgrywkach grupy kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej, co pozwoli na udział w przyszłorocznych meczach barażowych o awans do nowotworzonej jednej grupy II ligi.
Kibice w Ostrowie Wielkopolskim liczą jednak po cichu, że zaistniała sytuacja być może sprawi, iż dojdzie do współpracy na linii Lech - Ostrovia. Jakby taka współpraca miała wyglądać? Korzyści mogłyby być dla obu stron. Lech wypożyczyłby do Ostrovii kilku swoich zawodników. Biało-czerwoni skorzystaliby na takim rozwiązaniu, zyskując dobrej klasy piłkarzy. Zyskałby także Lech, którego gracze podnosiliby swoje umiejętności w drugoligowym towarzystwie. To jednak tylko czyste rozważania. Pomysł może i jest dobry, ale wymagałby wielu rozmów oraz negocjacji. Trzeba byłoby ustalić dokładnie wymiar takiej współpracy. W grę wchodzą też kwestie kontraktów piłkarzy Lecha.
Najlepszym rozwiązaniem dla obu klubów byłaby sytuacja, w której w piłce nożnej obowiązywałyby podobne przepisy, jak w koszykówce. W ostatnich latach w polski baskecie była możliwość podpisywania umów patronackich pomiędzy klubami. Dla przykładu ekstraklasowy Turów Zgorzelec mógł podpisać taką umowę z klubem pierwszoligowym. Na mocy tego porozumienia zawodnicy Turowa do 22 roku życia mogli wzmacniać zespół pierwszoligowy bez limitu i to w każdym momencie. Niestety, takiej możliwości nie daje regulamin piłkarski. W grę wchodzi więc jedynie wypożyczenie zawodników z klubu do klubu na okres np. jednej rundy.
Pomysł nawiązania współpracy Lecha z Ostrovią jest ciekawy. Tak na dobrą sprawę ta współpraca już istnieje. Dotyczy on jednak najmłodszych piłkarzy. Kilku najzdolniejszych zawodników ostrowskiego klubu w ostatnich miesiącach trenowało już w Poznaniu. Młodzi biało-czerwoni zrobili duże wrażenie na szkoleniowcach, którzy pracują w Lechu. Teraz być może dojdzie kolejny punkt w tej współpracy.
Warto powiedzieć, że w rundzie wiosennej zakończonych niedawno rozgrywek mieliśmy już współpracę Lecha z Jarotą Hotel Jarocin. Trener Jarosław Araszkiewicz miał olbrzymi problem z obsadą pozycji bramkarza po kontuzji Dariusza Brzostowskiego. ,,Araś” użył więc swoich znajomości przy Bułgarskiej. Dzięki temu do JKS-u trafił bramkarz Karol Szymański. Wiosną był pewnym punktem Jaroty Hotel. Po sezonie wrócił z wypożyczenia do Lecha i teraz przygotowuje się z zespołem Mariusza Rumaka do nowych rozgrywek. Otrzymał szansę i tylko od niego zależy, czy będzie w stanie wywalczyć dla siebie miejsce w kadrze Lecha. Wiosną drugim graczem, który był wypożyczony z Lecha do Jaroty był Bartłomiej Olejniczak.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies