Gizatullin ponownie w Ostrovii

Reklama

- Z moim barkiem wszystko jest w porządku - zapewnia Denis Gizatullin. Rosyjski zawodnik powraca do składu Litex MDM Polcopper Ostrovia po dwumeczowej absencji. - Jestem gotowy do walki o wygraną na trudnym terenie w Łodzi - mówi 30-letni zawodnik, który tryska dobrym humorem i pozytywną energią.
 

Denisa Gizatullina zabrakło w trakcie przegranych meczów z Wybrzeżem i Lubelskim Węglem. Trener Michał Widera nie sięgał po tego zawodnika obawiając się jego stanu zdrowia. ,,Giza” przyznaje, że informacje dotyczące jego barku są przesadzone. - Wiem, że w Ostrowie krążą już legendy na ten temat - przyznaje rosyjski zawodnik. - To nieprawda. Nie potrzebuję żadnej przerwy, ani tym bardziej operacji. Bark jest w porządku. Czasem są problemy w momencie, gdy jestem już bardzo zmęczony. To jednak rzadka sytuacja.
,,Giza” nie ukrywa, że był rozczarowany brakiem powołania na wyjazdowy mecz w Lublinie. - Bardzo tam chciałem pojechać - mówi w rozmowie z nami. - Miałem specjalny silnik przygotowany właśnie na tamtejszy tor. Bardzo żałowałem, że nie wystartowałem. Później byłem zły, że chłopacy przegrali. To już jednak przeszłość, do której nie możemy wracać. Trener podjął taką decyzję i musiałem ją przyjąć. Nie będę się gniewał, ani obrażał. Teraz patrzymy razem w przyszłość.
W poniedziałek Denis Gizatullin wspólnie z pozostałymi zawodnikami krajowymi Ostrovii trenował w Gnieźnie. We wtorkowe popołudnie ,,Giza” sprawdzał swój sprzęt na ostrowskim torze. - Czuję duży głód jazdy. Przez kilka dni byłem u siebie w domu. Każdy pobyt w Rosji bardzo pozytywnie na mnie wpływa - opowiada Gizatullin. - Można powiedzieć, że jestem naładowany bardzo pozytywną energią. Niech tylko sprzęt dobrze pracuje. Wtedy będzie w porządku.
No, a o ten sprzęt Gizatullin może być spokojny. Rosjanina w bardzo dużym stopniu wspierają bracia Garcarkowie. - Dzięki ich pomocy mam dostęp do wysokiej jakości sprzętu - mówi Rosjanin. - Ich pomoc jest przeogromna. Wiele razy o tym mówiłem i jeszcze wiele razy będę to powtarzał. To wielcy ludzie. Dzięki ich pomocy mogę współpracować z Carlem Blomfeldtem, który jest w teamie Łukasza Sówki. To znakomity tuner, który również i dla mnie przygotowuje silniki. Jak widzisz wszystko jest w należytym porządku. Czuję w sobie wiele pozytywnej energii. Jedziemy do Łodzi i trzeba zrobić wszystko, żeby tam wygrać.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies