Duński ,,Perszing" brylujący w biało-czerwonych barwach

Reklama

- Czułem ciarki na plecach, kiedy słyszałem, jak nasi kibice skandowali moje imię i nazwisko. To było coś niesamowitego. Po raz pierwszy przeżywałem takie chwile w moim życiu - mówi Nicklas Porsing, który w czwartek był jednym z bohaterów zwycięskiego pojedynku biało-czerwonych w Łodzi.
 

Duński 20-latek nie przestaje zaskakiwać. Nicklas Porsing już ma swoje mocne i zarazem stałe miejsce w sercach ostrowskich kibiców. W czwartkowe popołudnie debiutował na łódzkim, trudnym torze. To mu jednak w niczym nie przeszkodziło. ,,Perszing” był szybki, jak błyskawica. Wyjechał na próbę toru. W ekspresowym tempie poznał łódzki owal. No i później błyszczał w trakcie walki z rywalami. Zdobył 10 punktów, dorzucając ogromną cegiełkę do sukcesu podopiecznych trenera Michała Widery.
Nick wygrał dwa wyścigi: ósmy i jedenasty. To były biegi, które miały dla niego szczególny wymiar. Wtedy rywalizował ze swoim rodakiem Peterem Kildemandem, liderem łodzian. No i w obu sytuacjach nasz biało-czerwony Duńczyk był górą.
Po ostatnim wyścigu radość ,,Perszinga” nie miała końca. Po spotkaniu w Lublinie był zawiedziony i załamany. Ostrovia przegrała. W czwartkowe popołudnie cieszył się ogromnie. Później przeżył szok. Kibice Ostroivi przez kilka minut skandowali głośno jego imię i nazwisko. - Byłem w szoku - mówi. - Po raz pierwszy przeżyłem coś takiego. Czułem się niesamowicie. Nasi kibice są niesamowici. Jazda dla nich jest dla mnie wielką przyjemnością. Cieszę się ogromnie, że jestem w Ostrowie. Wszystko mi tutaj odpowiada.
O tym, że transfer Nicklasa Porsinga jest strzałem w dziesiątkę pisaliśmy już kilka dni temu. Dzisiaj raz jeszcze należy to powtórzyć. Pozyskanie ,,Perszinga” jest wielkim sukcesem. To wielkie odkrycie. Do tej pory zawodnik, który nie był znany szerszej grupie kibiców, już teraz znajduje się na ustach fanów biało-czerwonych. Kibice o Nicku mówią w samych superlatywach. I tak na dobrą sprawę, ciężko teraz wyobrazić sobie team Michała Widery bez tego zawodnika. - Żużlowi poświęciłem całe swoje życie. To dla mnie wszystko - opowiada nam Duńczyk. - Za każdym razem, kiedy jestem na torze chcę wygrać. Analizuję swoje starty. Wyciągam wnioski, korygując błędy. Wiem, że jeszcze wiele nauki przede mną. Zdobywane punkty dla Ostrovii cieszą mnie ogromnie. Bardzo chciałem w końcu jeździć w lidze polskiej. Jestem tu i dam z siebie wszystko w każdym meczu.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies