Co z Sadowskim?

Reklama

W czwartek wyjaśni się przyszłość Dominika Sadowskiego. Bramkarz Ostrovii 1909 był bardzo niezadowolony z faktu, że w inauguracyjnym spotkaniu z Bytovią Bytów znalazł się na ławce rezerwowych. Jutro golkipera biało-czerwonych czekają rozmowy z władzami klubu.
 

W poprzednim sezonie Dominik Sadowski miał bardzo pewne miejsce między słupkami ostrowskiej drużyny. W rywalizacji o trzecioligowe punkty potwierdził swoje duże możliwości. Bronił bardzo pewnie, będąc mocnym punktem ostrowskiej drużyny. ,,Sadol” dołożył swoją dużą cegiełkę do wywalczenia pierwszej pozycji.

Kibice byli więc przekonani, że w drugoligowej rywalizacji Dominik Sadowski ponownie będzie numer 1 między słupkami ostrowskiej bramki. No i zapewne byłby, gdyby nie problem z obsadą pozycji młodzieżowych wśród graczy z pola. W II lidze na boisku musi przebywać dwóch takich graczy. Nieudana próba pozyskania Jana Zająca sprawiła, że trener Marek Nowicki ma problem z pozycją zawodnika młodzieżowego z pola. W sobotę musiał podjąć decyzję o desygnowaniu do gry Bartosza Pawłowskiego. To 19-latek, który zajął miejsce w bramce. Będący w lepszej dyspozycji Dominik Sadowski znalazł się więc na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec Ostrovii nie miał jednak wyboru. Taki ruch bardzo zabolał golkipera biało-czerwonych.

Jutro Dominik Sadowski spotka się z władzami ostrowskiego klubu. Będzie rozmawiał o swojej przyszłości. 27-latek nie ukrywa, że przesiadywanie na ławce rezerwowych go nie interesuje. Tym bardziej, że ma oferty z innych klubów, także drugoligowych. Szkoleniowiec biało-czerwonych liczy za to, że w najbliższych dniach działaczom uda się sfinalizować pozyskanie kolejnego młodzieżowca do gry w polu. Wtedy tylko czysta, sportowa rywalizacja będzie decydować o tym, kto znajdzie się w bramce Ostrovii.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies