"Araś": Taki mam materiał

Reklama

Całkiem niezła na papierze, ale sklecona w ostatniej chwili i trochę na wariackich papierach Jarota Hotel Jarocin nie była w stanie przeciwstawić się naszpikowanej „gwiazdami” drużynie poznańskiej Warty. W niedzielne popołudnie „Zieloni” ograli podopiecznych Jarosława Araszkiewicza 3:1, mimo że do przerwy prowadzili gospodarze. 

Dzień wcześniej w innych, drugoligowych derbach Ostrovia Ostrów Wielkopolski pokonała na wyjeździe w Kaliszu Calisię 2:1.  

Ogrom niewykorzystanych sytuacji z pierwszych minut przez Warciarzy zemścił się golem dla Jaroty. W 34 minucie po faulu na Damianie Pawlaku, sędzia pokazał na rzut karny, który na bramkę zamienił, jeszcze w poprzednim sezonie piłkarz Warty- Krzysztof Bartoszak.

Prowadzenie jarociniaków było małą niespodzianką. Naszpikowana graczami z ligową przeszłością Warta, licząca na powrót do I ligi podniosła się bardzo szybko. Dokładnie sześć minut wystarczyło gościom aby wyjść na prowadzenie. Bohaterem Warty okazał się Michał Ciarkowski, który najpierw w 54 minucie, a później w 60 pokonał Karola Szymańskiego.

W 64 minucie było już po meczu. W bramce Jaroty nie popisał się wypożyczony z Lecha Poznań Karol Szymański. Jego błąd i zamieszanie w polu karnym wykorzystał Grzegorz Rasiak, który strzałem z bliska ustalił wynik meczu.

Trzy ciosy w dziesięć minut powaliły na kolana jarociniaków, którzy nie podnieśli się już z desek. To druga porażka podopiecznych Jarosława Araszkiewicza w rundzie jesiennej sezonu 2013/2014.  

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies