Kapitan stawiany za wzór

Reklama

Mariusz Staszewski, kapitan żużlowej Ostrovii, jest ulubieńcem ostrowskich fanów czarnego sportu. 37-letni zawodnik może służyć za wzór dla młodych zawodników. Zawsze jest odpowiednio przygotowany do zawodów. Niezwykle rzadko zdarzają mu się wpadki.

Dla Mariusza Staszewskiego zakończony już sezon był czwartym, który ten zawodnik spędzał w Ostrowie Wielkopolskim. W 2009 roku powrócił do czarnego sportu po kilkunastu miesiącach przerwy. Wówczas podpisał kontrakt z Klubem Motorowym Ostrów, w którym był jednak zawodnikiem głębokich rezerw. W 2010 roku ,,Stachu” otrzymał szansę od działaczy nowopowstałej Ostrovii. No i to był znakomity ruch sterników ŻKS-u. Weteran żużlowych torach jest bowiem od trzech lat liderem ekipy biało-czerwonych. Skutecznie walczył przez dwa lata na drugoligowych torach. Teraz udowodnił swoją wartość w pierwszoligowym towarzystwie. Wystąpił we wszystkich meczach Ostrovii. Zanotował tylko jedną wpadkę w trakcie wyjazdowego meczu na Łotwie. W pozostałych pojedynkach zawsze zdobywał cenne punkty, wykręcając średnią meczową na poziomie ośmiu punktów. - Z postawy Mariusza jesteśmy bardzo zadowoleni - mów prezes Ostrovii Artur Bieliński. - To profesjonalista w każdym calu.
Dla Mariusza Staszewskiego sezon 2012 był 21 w jego żużlowej karierze. Przygodę z czarnym sportem rozpoczynał w Gorzowie Wielkopolskim. Jeździł także w barwach klubów z Częstochowy, Rybnika, Zielonej Góry i Bydgoszczy. Teraz na dobre związał się z Ostrowem Wielkopolskim. - Czuję się tutaj bardzo dobrze - podkreśla i od razu dodaje: - Na żużlową emeryturę się nie wybieram. Jestem w dobrej formie i chcę startować jeszcze przez kilka lat. Oby tylko były fundusze i sponsorzy, którzy pozwolą mi na zakup odpowiednio dobrej klasy sprzętu.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies