Wielkie derby w Kaliszu. Calisia kontra Jarota

Reklama

Duża dawka emocji czeka w piątek kibiców w Kaliszu. W spotkaniu VIII kolejki  II ligi zespół Calisii w derbach podejmować będzie Jarotę Hotel Jarocin. Początek zaplanowano na godzinę 19.00. Dla obu ekip to mecz o wszystko. - Wierzę, że wygramy i odbijemy się  od dna - mówią w Jarocinie.
 

Nastroje w Kaliszu i Jarocinie są mizerne, żeby nie powiedzieć fatalne i tragiczne. Obie drużyny rozpoczęły ligę w bardzo kiepskim stylu. To obecnie dwójka najsłabszych drużyn grupy zachodniej.

Kaliszanie przegrali sześć pierwszych meczów. Calisia na dobre usadowiła się na pozycji czerwonej latarni tej ligi. Dopiero przed tygodniem podopiecznym Piotra Zajączkowskiego udało się zdobyć pierwszy punkt. Kaliszanie nieoczekiwanie zremisowali 1:1 w Sosnowcu z Zagłębiem.

Kiepsko czują się też piłkarze Jaroty Hotel. Zespół trenera Jarosława Araszkiewicza ma na koncie tylko cztery punkty, zajmując przedostatnie miejsce. JKS przegrał trzy poprzednie spotkania. - Nastroje są kiepskie - mówi Damian Pawlak, który był gościem wtorkowego programu Trzecia Połowa na antenie Telewizji Proart. - Jesteśmy w dołku. Nasze nastroje nie są też dobre poprzez sytuację, w której znajduje się klub. Wszyscy dobrze znają zawirowania, które od dłuższego czasu panują w Jarocinie. Momentami czujemy się pozostawieni sami sobie. To mnie bardzo dziwi, bo w Jarocinie są idealne warunki do tego, żeby mieć zespół piłkarski na dobrym poziomie. Tego kompleksu spółki Jarocin Sport zazdrości nam wiele piłkarskich klubów z całego kraju. Momentami mamy wrażenie, jakby nasz zespół nie był już potrzebny Jarocinowi.
W Jarocinie nie jest więc wesoło. Nikt nie zamierza jednak załamywać rąk. Zespół wierzy w przełamanie. Przed JKS-em dwa spotkania niemal o wszystko. Dwa mecze, które diametralnie mogą odmienić sytuację drużyny, wlewając radość i pewność siebie w serca piłkarzy. W piątek JKS gra w Kaliszu. Tydzień później podejmuje u siebie ekipę Ruchu Zdzieszowice. - O tym drugim spotkaniu nikt z nas nie myśli jeszcze - przyznaje Damian Pawlak. - Koncentrujemy się na Calisii. To szczególny mecz. To przecież derby, w którym gra toczy się o podwójną pulę. Dla nas to spotkanie o wszystko. To taki mecz, który może być przełomem. Calisia też ma swoje problemy. Nam nie pozostaje nic innego, jak wyjść na boisku w Kaliszu i zostawić tam całe serce i zdrowie. Trzeba walczyć na maksa od pierwszej do ostatniej minuty. Wierzę, że w końcu po meczu będziemy mieli uśmiechy na naszych twarzach. Nie jesteśmy przecież wcale tak słabi. Nie zasługujemy na miejsce w dole tej tabeli.

Początek pojedynku w piątek o godzinie 19. Mecz rozegrany zostanie na stadionie przy ulicy Łódzkiej.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies