Dramat obrońcy Ostrovii

Reklama

- To zwycięstwo dedykujemy Błażejowi. Niech szybko wraca do zdrowia i do naszej drużyny - mówili po spotkaniu z UKP Zielona Góra piłkarze Ostrovii 1909. Błażej Cyfert po zderzeniu z Dariuszem Reyerem doznał bowiem bardzo poważnego urazu, który może go wykluczyć z gry na kilka dobrych miesięcy.
 

11 minuta sobotniego spotkania okazała się pechowa dla Błażeja Cyferta. Zielonogórzanie byli w posiadaniu piłki. Jeden z graczy gości oddał strzał. Futbolówka odbiła się od Damiana Czecha. Wtedy do będącej w powietrzu piłki jednocześnie ruszyli: Dariusz Reyer i Błażej Cyfert. Doszło do zderzenia obrońców Ostrovii. Po chwili 21-letni Cyfert niczym bokser po nokaucie padł na murawę. Cała sytuacja wyglądała dramatycznie. Na murawie pojawiła się krew. Utalentowany zawodnik zwijał się z bólu, tracąc niemalże przytomność. Po kilku minutach został odwieziony do szpitala w Ostrowie, gdzie przeprowadzono pierwszą serię badań. Wtedy też zapadła decyzja o przetransportowaniu zawodnika do Poznania. 21-latek doznał bowiem złamania żuchwy, tracąc jednocześnie też dwa zęby. To niezwykle bolesny i zarazem poważny uraz. Błażej Cyfert jest nadal piłkarzem Lecha Poznań, z którego został wypożyczony do Ostrovii. Tym samym poznańscy działacze postanowili zaopiekować się graczem biało-czerwonych, którego czekają kolejne lekarskie konsultacje. Wtedy podjęta zostanie decyzja, czy potrzebna jest operacja. Dziś jednak wiadomo, że defensora Ostrovii czeka kilka miesięcy przerwy. W rundzie jesiennej nie będzie mógł już zapewne wspomóc swojej drużyny.

Cała sytuacja mocno dotknęła zespół Ostrovii. Biało-czerwoni zadedykowali ten sukces właśnie swojemu koledze. Najbardziej zasmucony tym wszystkim był Dariusz Reyer, który opuszczał murawę ostrowskiego stadionu ze łzami w oczach. - Mam nadzieję, że ten uraz nie przeszkodzi Błażejowi w karierze. To utalentowany zawodnik i świetny kolega. Wiem, że cierpi teraz potwornie. Życzę mu błyskawicznego powrotu do zdrowia. Wierzę, że za kilka lat spełni swoje marzenie i będzie grał w ekstraklasie. Sam nie wiem, co mam więcej powiedzieć. Jestem przybity i przygnębiony - stwierdził Dariusz Reyer.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies