Lepsze dni dla Ostrovii?

Reklama

Wreszcie uśmiechy pojawiły się na twarzach piłkarzy Ostrovii 1909. W starciu z UKP Zielona Góra biało-czerwonym wygrana była potrzebna niemal, jak rybie woda. To pierwszy sukces ostrowian na własnym boisku po 120 dniach! - Teraz może być tylko lepiej - mówią w ostrowskim zespole, czekając na kolejne mecze.
 

2:0 to był najniższy wymiar kary dla zielonogórzan. Zespół UKP prezentował się bardzo kiepsko w defensywie. Goście popełniali fatalne błędy. Dwa z nich ostrowianie wykorzystali w bezlitosny sposób.

Trener Marek Nowicki już kilka dni wcześniej zapowiadał, że jego zespół zagra ofensywnie. No i tak właśnie było. W Ostrovii na wyróżnienie zasłużyli wszyscy. Przede wszystkim jednak wiele dobrego należy powiedzieć o postawie bocznych pomocników. Szczególnie Michał Wrzesiński swoimi akcjami dawał drużynie wiele dobrego. Bardzo dobrym posunięciem było także desygnowanie do gry w linii napadu Damiana Michalskiego. Wcześniej ten piłkarz był próbowany w roli bocznego pomocnika. To nie było najlepsze rozwiązanie. W sobotę Michalski potwierdził, że z przodu czuje się najlepiej. Zanotował udany występ.

Ostrovia więc odżyła. Biało-czerwoni przyznawali po meczu, że przed jego rozpoczęciem czuli na sobie dużą presję. Obciążenie było spore. W tygodniu poprzedzającym meczu w szatni ostrowskiego drugoligowca dochodziło do wielu rozmów. Nie brakowało też ostrych słów. Było więc gorąco. To wszystko miał jednak na celu sprawić, że Ostrovia wygra. no i tego podopieczni Marka Nowickiego dokonali.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies