Kiedy nadejdą lepsze dni?

Reklama

Początek tegorocznych rozgrywek pierwszoligowych jest ciężki dla piłkarzy ręcznych Ostrovii. Biało-czerwoni nie zdobyli jeszcze żadnego punktu. Ostrowianie nie mają więc powodów do radości. Zespół Witolda Rojka czeka więc na przełamanie i rozpoczęcie dobrej passy. Jak na razie ostrowski zespół znajduje się w dole pierwszoligowej stawki.
 

Trzy mecze. Trzy starcia z faworytami i trzy porażki. To właśnie dotychczasowy bilans szczypiornistów Ostrovii. Biało-czerwoni walczą, próbują i kombinują, ale punktów w rywalizacji z faworytami dotąd nie zdobyli. Nastroje w zespole nie są więc najlepsze.

Biało-czerwoni jak na razie tylko przegrywają. Trener Witold Rojek wierzy jednak, że doświadczenie, które jest zdobywane w meczach z faworytami zaprocentuje w rywalizacji z drużynami o podobnych możliwościach.

Dotychczasowe mecze pokazały, że grupa B podzieli się w tym roku na dwie części. Widać wyraźnych faworytów, którzy między sobą rozstrzygną walkę o czołowe lokaty. Biało-czerwoni liczą, że po złym początku zanotują w końcu progres, co pozwoli na zajmowanie bezpiecznego miejsca w środku tabeli.

W sobotę ostrowskich szczypiornistów czeka wyjazdowy pojedynek w Końskich. 12 października Ostrovia zagra u siebie z Zagłębiem Sosnowiec, tymczasem w niedzielę, 20 października dojdzie do kolejnego wielkiego pojedynku derbowego. Tym razem mecz z MKS-em odbędzie się w Kaliszu.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies