Nie żyje Leon Kujawski

Reklama

Tragiczne wiadomości dotarły dzisiaj z ostrowskiego szpitala. Nagle zmarł Leon Kujawski, były świetny żużlowiec i trener, który w ostatnich tygodniach rozpoczął współpracę z Ostrovią. Miał 57 lat. Jego śmierć jest wielkim szokiem dla całego żużlowego środowiska. Jeszcze wczoraj w trakcie podsumowania sezonu mówił o swoich planach związanych z Ostrovią...
 

Leon Kujawski był wychowankiem Startu Gniezno. W tym klubie spędził swoją całą karierę, która rozpoczynał w 1973 roku. Na żużlu startował przez czternaście lat. Był solidnym zawodnikiem ligowym, który miał też na swoim koncie osiągnięcia ligowe. Po zakończeniu kariery zajmował się pracą szkoleniową.

W Ostrowie pojawił się pod koniec lipca. Współpracę zaproponował mu prezes Mirosław Wodniczak. Leon Kujawski odpowiadał za przygotowanie toru na spotkanie z GTŻ-em Grudziądz. Wspierał także trenera Michała Widerę. To był świetny ruch ostrowskich działaczy. Ostrovia skazywana na pożarcie po pięknym widowisku pokonała grudziądzki zespół. Wtedy też rozpoczęły się rozmowy odnośnie przyszłości. Planów dalszej współpracy nie brakowało. Leon Kujawski przygotował też tor na niedzielny Turniej o Łańcuch Herbowy.

Niestety, teraz nie ma Go już wśród Nas...

Odszedł nagle i niespodziewanie...

Wielki człowiek...

Smutek. Żal. Łzy. To wszystko dziś towarzyszy tym wszystkim, którzy znali Leona Kujawskiego. Nie mogę powiedzieć, że pana Leona znałem dobrze. Poznałem Go tak naprawdę na początku sierpnia, w trakcie przygotowań Ostrovii do meczu z GTŻ-em. Wcześniej rozmawialiśmy tylko krótko po meczach drużyn, które prowadził. Teraz rozmawialiśmy w Ostrowie kilkakrotnie i to dość długo. Od początku widać było, że to człowiek z wielką żużlową wiedzą. To także niezwykle sympatyczna i otwarta osoba, która o żużlu mogłaby opowiadać godzinami. Był świetnym zawodnikiem. Znakomicie radził sobie także w roli trenera. Michał Szczepaniak wiele razy opowiadał, że to był szkoleniowiec z prawdziwego zdarzenia. Współpracowali ze sobą kilka lat temu w Gnieźnie. Jego pobyt w Ostrowie otworzył szefom klubu oczy na wiele spraw. Spojrzał na wiele tematów żużlowych z zupełnie innej strony. W końcu był wielkim fachowcem. Na jego obecności w Ostrovii zyskali wszyscy. Takie osoby brakowało w Ostrowie wcześniej. Jestem pewien, że sezon 2013 wyglądałby zupełnie inaczej, gdyby człowiek z tak potężną wiedzą żużlową był w Ostrowie dużo wcześniej.

Leon Kujawski perfekcyjnie przygotował tor na mecz z GTŻ-em. Wcześniej mówiono, że z tym torem nie idzie niczego zrobić. Tymczasem tor był atutem gospodarzy. To był doskonały tor do ścigania. Rywalizacja Ostrovii z GTŻ-em była wybornym widowiskiem. Leon Kujawski błyskawicznie zyskał sympatię władz ostrowskiego klubu, które wiązały z nim duże nadzieje. Współpraca w kolejnym sezonie była przesądzona.

Jeszcze wczoraj około godziny 20 odbierał podziękowanie od prezesa Wodniczak. Chwycił wtedy za mikrofon. Dziękował szefowi Ostrovii za rozpoczęcie współpracy. Snuł plany na przyszłość. Chciał z Ostrovią osiągać sukcesy.

Dzisiejsza wiadomość jest szokiem. Kilka godzin zmieniło wszystko...

Cześć Jego pamięci!

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies