Medalista rozchwytywany

Reklama

Aron Rozum, brązowy medalista mistrzostw świata w sumo jest w ostatnich dniach rozchwytywany. 22-latek wywalczył ten krążek w niedzielę w dalekim Hongkongu. W Polsce pojawił się we wtorek i jak na razie nie ma czasu na odpoczynek.
 

Wywalczony w 18 mistrzostwach świata brązowy medal w kategorii 85 kilogramów jest olbrzymim sukcesem. - To moje największe osiągnięcie w karierze - przyznaje zawodnik rodem z Krotoszyna. - Zdobywając ten medal spełniłem swoje kolejne marzenie. Warto marzyć i ciężko pracować. Wtedy wszystko jest możliwe - dodaje sumoka polskiej kadry, który wcześniej zdobył trzy medal w mistrzostwach Europy seniorów. Na swoim koncie ma także tytuł mistrza świata młodzieżowców. - Każdy medal cieszy ogromnie. Ten jednak ma szczególny smak - mówi nam 22-letni zawodnik, który jest teraz rozchwytywany. W ostatnich kilkunastu godzinach udzielił wielu wywiadów telewizyjnych, radiowych i prasowych. W środę przebywał również w Ostrowie i w naszej redakcji opowiadał o wydarzeniach, które miały miejsce w trakcie mistrzostw świata. - Ten medal jest efektem ciężkiej pracy - tłumaczy Aron Rozum, którego po raz kolejny w znakomity sposób przygotował jego klubowy i reprezentacyjny trener Marek Paczków. - Z trenerem pracuje mi się doskonale. To fachowiec największej klasy. Dariusz Rozum, prezes Polskiego Związku Sumo i jednocześnie tata naszego brązowego medalisty nie ukrywa swojej dumy. - Jak do mnie zadzwonili z informacją, że Aron ma medal musiałem trzy razy prosić o potwierdzenie. Nie mogłem uwierzyć. Teraz jestem ogromnie szczęśliwy. On zasłużył na ten medal. To jest chłopak niezwykle pracowity. Ma też wielki talent do tego sportu.
- Tuż przed mistrzostwami, już w samym Hongkongu musiałem walczyć jeszcze z wagą - zdradza kulisy Aron Rozum. - Dwa dni przed mistrzostwami miałem ponad trzy kilogramy za dużo. Przez to musiałem sporo biegać. Zrobiłem wiele kilometrów. Byłem zmęczony, ale czułem, że jestem w dobrej formie. Teraz moja radość jest ogromna.
Aron Rozum zanotował więc znakomity występ. Teraz naszego medalistę czeka trochę odpoczynku. - Muszę wyleczyć kilka mniejszych urazów, ale za kilka tygodni wracam do ciężkiej pracy - przyznaje 22-letni sumoka. - W przyszłym roku czekają mnie kolejne ważne imprezy. Wyjadę przecież do Kolumbii, gdzie odbędą się Światowe Igrzyska Sportów Nieolimpijskich. To wielka impreza, w której chcę zdobyć medal.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies