Bronił pomimo dużego bólu

Reklama

- Mam dziś trzy powody do zadowolenia - mówi Dominik Sadowski, bramkarz Ostrovii. - Wygraliśmy z groźną Polonią. Zdobyliśmy tytuł mistrza jesieni, a ja zachowałem dzisiaj czyste konto. 26-latek jest więc w świetnym humorze mimo, że w ostatnich tygodniach zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Bolesnej kontuzji kolana Dominik Sadowski nabawił się przed hitowym meczem z Sokołem Kleczew. - Mam naderwane więzadła w prawym kolanie - tłumaczy golkiper biało-czerwonych, który w meczu z kleczewskim zespołem zagrał na własną prośbę. Mimo dokuczającego bólu zaprezentował się z dobrej strony, notując kilka udanych interwencji. Uraz nie pozwolił 26-latkowi na grę w Solcu Kujawskim, gdzie Ostrovia pechowo przegrała 0:1. W minioną sobotę pochodzący z Rawicza bramkarz pojawił się między słupkami ostrowskiej bramki. - Jestem zdolny do gry w 50 procentach. Wspólnie z trenerem uznałem, że dziś zagram - tłumaczy pozyskany latem z Piasta Kobylin bramkarz. W sobotnim pojedynku z leszczyńską Polonią Dominik Sadowski nie mógł narzekać na brak pracy. W kilku sytuacjach błysnął, zatrzymując piłkę po groźnych strzałach rywali. - Grało się ciężko, ale najważniejsze, że mamy kolejne trzy punkty - ocenia ostrowski golkiper, który jesienią wystąpił w trzynastu meczach Ostrovii. Spędził na boisku 1260 minut. W tych jesiennych pojedynkach Dominik Sadowski udowodnił, że jest golkiperem dobrej klasy. Był pewnym punktem rewelacyjnie grającej Ostrovii. Wywalczenie tytułu mistrza jesieni to w dużej mierze także i jego zasługa.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies