MKS z ostrowskim składem

Reklama

Nie jest tajemnicą fakt, że znakomita większość zawodników grających aktualnie w drużynie kaliskiego szczypiorniaka wywodzi się lub kiedyś występowała w barwach KPR Ostrovii. Wśród nich są Rafał Niedzielski i Maciej Nowakowski. Ten pierwszy powraca do "wielkiego grania" po kontuzji, ten drugi uważa, że w zespole jest dobra atmosfera. 

 

Dwa sezony wcześniej Rafał Niedzielski grał w ostrowskiej drużynie pod wodzą Eugeniusza Lijewskiego. Poprzedni sezon szczypiornista spędził w drużynie MKS-u Poznań, a jego sezon obfitował w wiele sukcesów. Zawodnik zdobył tytuł nie tylko najlepszego strzelca poznańskiej ekipy, ale także króla strzelców całej drugiej ligi. W tym roku postanowił, że będzie reprezentować także barwy MKS-u, ale już tego kaliskiego. Niestety na początku sezonu nabawił się kontuzji ścięgna Achillesa i to wykluczyło go z "wielkiego grania" w szeregach pierwszoligowego beniaminka. Swoje atuty pokazał dopiero w derbowej potyczce z Ostrovią. Zdobył wówczas 9 bramek. 

- Cieszę się, że to spotkanie wyszło. Ja tak naprawdę pełnowartościowo dopiero w tym meczu mogłem kolegom pomóc. Jestem po kontuzjach Achillesa, także cieszę się, że wygraliśmy to spotkanie - mówił nam po derbowym pojedynku Niedzielski. 

5 bramek w tym meczu zdobył Maciej Nowakowski, który podczas spotkania niezwykle żywiołowo kontestował każdą zdobytą bramkę. Ten zawodnik występował m.in. w drużynie z Płocka, ale ma na swoim koncie także sezon w Ostrovii. Niestety w tegorocznych rozgrywkach zabrakło miejsca dla tego rutynowanego zawodnika, który szybko znalazł jednak nowego pracodawcę z Kalisza. W barwach MKS-u Maciej Nowakowski jest wyróżniającą się postacią, przynajmniej do tej pory. Dwukrotnie w dużej mierze przyczyniał się do zwycięstw kaliskiego szczypiorniaka. 

- Jest O.K., jest tu dużo chłopaków z Ostrowa, których znałem wcześniej. Jest kilku chłopaków z Polski, którzy przyszli do nas w tym okienku transferowym. Fajnie się zgrywamy. Do ideału jeszcze brakuje i to dobrze, bo jest nad czym pracować, ale jest O.K. Mamy 8 punktów i teraz będziemy walczyć o następne, żeby być jak najwyżej w tabeli - mówi Nowakowski. 

Na co stać MKS? Trener beniaminka odpowiada, że na wiele. Bruno Budrewicz przypomina, że początek sezonu w wykonaniu ekipy z Kalisza  był doskonały. Dopiero przegrana z Control Process Tarnów podcięła nieco skrzydła kaliszanom. 

- Zagraliśmy niezłe zawody z silnym Opolem (Gwardia Opole), polegliśmy w drugiej połowie, bo zaczął się ten problem grypy jelitowej, praktycznie w drugiej połowie nie mieliśmy kim grać. Natomiast pierwsze cztery kolejki byliśmy niezwyciężeni. Zaczęliśmy od dwóch remisów, dwa zwycięstwa, dwie porażki, teraz zwycięstwo z Ostrovią - tak opisuje sytuację swojego zespołu Bruno Budrewicz. 

10 listopada MKS zagra z drużyną AZS UŁ Łódź. Ostrovia grać będzie na wyjeździe z liderem ekipą Gwardii Opole. 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies