Południowa Wielkopolska: incydenty i chuligańskie wybryki

Reklama

Pijani kierowcy, chuligańskie wybryki, pożar i wypadnięcie z balkonu. Nie obeszło się też bez poparzenia petardami. Takie zdarzenia odnotowali policjanci w miastach Południowej Wielkopolski w ciągu ostatnich dwóch dni. Mimo tego, miniony Sylwester i Nowy Rok w naszym regionie należał do najspokojniejszych w ostatnich latach.

Oto jak wyglądały statystyki ostatnich dwóch dni w miastach Południowej Wielkopolski.

W powiecie ostrzeszowskim policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy kierowali pojazdami nie posiadając do tego uprawnień.

Spokojnie było na ulicach Krotoszyna, gdzie porządku strzegło 50 mundurowych. Odnotowano pięć kolizji drogowych oraz 11 interwencji domowych. W Jarocinie z kolei odnotowano trzy kolizje, zatrzymano jednego kierowcę na podwójnym gazie. Do poważnej interwencji domowej doszło w Kotlinie.

Wypadł z balkonu, trafił do szpitala

W Pleszewie doszło do kilkunastu interwencji, trzech kolizji drogowych i do jednego nieszczęśliwego wypadku. Kaliscy policjanci interweniowali 112 razy. Interwencje dotyczyły głównie nietrzeźwych osób, zakłócania porządku publicznego, czy głośno zachowujących się grup młodzieży. Do policyjnej Izby Wytrzeźwień odwieziono 21 osób w ośmiu kierowców pod wpływem alkoholu.

 Wjechał w auto swojego brata, staranował płot
 
Na drogach powiatu ostrowskiego policjanci zatrzymali czterech nietrzeźwych kierowców i na szczęście obyło się bez tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.Biorąc jednak pod uwagę okoliczności, w jakich doszło do zatrzymania tych kierowców, tak „różowo" już to nie wyglądało.

- Najpierw w miejscowości Cieszyn doszło do kłótni pomiędzy braćmi. W jej wyniku, 33-latek celowo wjechał oplem omega w stojące na poboczu isuzu należące do jego brata. Niestety przy okazji uszkodził także inny pojazd. Okazało się, że w organizmie miał prawie 1,5 promila alkoholu. 47-letni brat odjechał z miejsca zdarzenia, a w chwili zatrzymania przez policję miał nieco ponad 1 promil alkoholu. Policjanci sprawdzają czy mężczyzna był już nietrzeźwy w momencie kierowania pojazdem - relacjonuje st. asp. Artur Kurczaba, rzecznik prasowy ostrowskiej policji.

W Wysocku Małym, 34-letni mieszkaniec naszego powiatu, zjechał z jezdni i staranował fordem modeno ogrodzenie jednej z posesji. Zatrzymany kierowca miał ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.

Alkohol zdecydowanie nie służył też 24-letniemu mieszkańcowi powiatu ostrowskiego. Stojącym częściowo na jezdni we Wtórku pojazdem marki Lancia, zainteresowała się przypadkowo przejeżdżająca kobieta. - Widząc opartego o kierownicę mężczyznę, chciała sprawdzić, czy coś mu się nie stało. Okazało się jednak, że kierowca po prostu spał i kiedy został obudzony, ruszył, jadąc zygzakiem po całej jezdni. Tym sposobem zdołał dojechać do Parczewa, gdzie jego samochód tym razem zatrzymał się na środku jezdni, a on sam ponownie zasnął za kierownicą - dodaje Kurczaba.

Wezwany na miejsce policyjny patrol zatrzymał kierowcę, który posiadał 1,4 promila alkoholu w organizmie.

Zatrzymani kierowcy stracą prawo jazdy i będą odpowiadać karnie przed sądem, za co może im grozić do 2 lat więzienia. 

O sylwestrze oraz Nowym Roku oczami policji oraz ratowników SOR w "Wydarzeniach" TV Proart.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies