Zagrają w jaskini lwa

Reklama

Zaledwie pięć punktów w dotychczasowych siedmiu meczach wywalczyli piłkarze ręczni Ostrovii. To dużo za mało, niż się spodziewano. Biało-czerwoni zawodzą i nie mają, jak na razie szczęścia. Teraz czeka ich trudna przeprawa z dotychczasowym liderem pierwszoligowych rozgrywek grupy B, ekipą Gwardii Opole. 

Ostrowska ,,siódemka” miała grać dużo lepiej. Oczekiwania były bowiem dużo większe. Póki co zespół gra w kratkę z naciskiem na te słabe występy. Inna sprawa, że w kilku meczach ostrowianom zabrakło szczęścia. Tak było w trakcie wyjazdowych pojedynków. Z kaliskim MKS-em oraz ASPR-em Zawadzkie ostrowianie przegrywali zaledwie bramką! Remis padł za to w meczu w Piekarach Sląskich, gdzie rywalem była tamtejsza Olimpia. Można więc powiedzieć, że ostrowskiej ,,siódemce” przeszło koło nosa pięć punktów. Gdyby teraz dopisać te punkty do dorobku drużyny, to Ostrovia zajmowałaby pozycję w czubie tabeli. Tych punktów jednak nie można dopisać. Rzeczywistość jest inna.


W niedzielę Ostrovię czeka bardzo trudna przeprawa. Biało-czerwoni jadą bowiem do jaskini lwa. W Opolu rywalem będzie tamtejsza Gwardia, lider tabeli, który prezentuje się z bardzo dobrej strony. - Wiemy, że nikt na nas nie stawia - mówi golkiper Ostrovii Filip Tarko. - My jednak nie zamierzamy składać broni. Jedziemy tam walczyć. Bardzo byśmy chcieli sprawić niespodziankę.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies