Piłkarze Ostrovii robią swoje, wsparcia się nie doczekali

Reklama

- Wsparcia ze strony władz miasta nie mamy, ale przestaliśmy się już tym przejmować - mówią piłkarze Ostrovii 1909. - Widocznie komuś ta Ostrovia jest zbędna. Niektórzy chcieliby, żeby zespół znów grał w IV lidze. Na to nie pozwolimy. Przed nami runda wiosenna, w której damy z siebie wszystko.

W trakcie zimowych przygotowań wiele razy gościliśmy na treningach biało-czerwonych. Podopieczni Marka Nowickiego pracowali z pełnym zaangażowaniem na dużych obciążeniach. Zespół szlifował formę i liczył, że dotychczasowe osiągnięcia zostaną w końcu dostrzeżone przez władze samorządowe. Biało-czerwoni nie należą do ludzi, którzy narzekają i marudzą. Oni są zaprawieni w bojach. Trenują w spartańskich czasem warunkach. Rozgrywają ligowe mecze na najgorszej murawie w II lidze. To wszystko ich nie zraża. Przeciwnie. Mobilizuje i budzi sportową złość. W trakcie tej zimy, piłkarze liczyli jednak, że władze miasta widząc dużą szansę na utrzymanie zespołu w nowej II lidze w końcu sięgną do miejskiej kasy i dorzucą trochę ,,gorszy”. Tak się jednak nie stało. Podopieczni Marka Nowickiego nie ukrywają swojego rozczarowania. Podkreślają, że brak wsparcia nie będzie miał żadnego wpływu na ich postawę.

- Gramy dla siebie, naszych kibiców i tych osób oraz firm, które nas wspierają - mówi Dariusz Reyer, defensor ostrowskiego drugoligowca, który nigdy nie przebiera w słowach. Zawsze mówi to, co myśli. - Żal i smutek na pewno gdzieś tam jest, ale nie będziemy sobie tym zaprzątać głowy. Mamy jednak takie wrażenie, że dla wielu Ostrovia jest klubem niepotrzebnym. Niektórzy chcieliby, żeby zespół się rozleciał i najlepiej grał w IV lidze. My na to nie pozwolimy.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies