To był prawdziwy zespół

Reklama

Kapitalne spotkanie rozegrali dziś we własnej hali piłkarze ręczni Ostrovii. W niezwykle ważnym spotkaniu o pierwszoligowe punkty podopieczni Filipa Orleańskiego nie dali żadnych szans AZS-owi Łódź. Biało-czerwoni wygrali 35:25.
 

Do sobotniego meczu ostrowianie przystępowali jako przedostatni zespół w tabeli. Gospodarze nie mieli dziś wyboru. Musieli wygrać, żeby zdobyć jakże potrzebne punkty, rozpoczynając marsz w górę tabeli.
Początek spotkania z ,,akademikami” nie był udany. Ostrovia po kilku minutach przegrywała 1:3. To był jedynie zły miłego początek, bowiem w kolejnych minutach dominacja ostrowskiej drużyny nie podlegała żadnej dyskusji. Zespól dowodzony przez Filipa Orleańskiego rozkręcał się z każdą akcją. Rywale byli tymczasem coraz bardziej bezradni.
Ostrovia szybko odrobiła straty, powiększając później systematycznie przewagę. Gospodarze świetnie bronili. Dzięki temu wyprowadzali szybkie i zabójcze dla rywala kontry. Między słupkami doskonale za to radził sobie Filip Tarko, popisujący się znakomitymi interwencjami. Do przerwy ostrowianie mieli sześć bramek zaliczki.
Po przerwie gra ostrowskiej drużyny była jeszcze lepsza. Po akcjach gospodarzy ręce same składały się do oklasków. Ostrowianie byli na fali wznoszącej. Momentami ich postawa była koncertowa. W 49 minucie Ostrovia prowadziła już różnicą dwunastu bramek (29:17).

Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego spotkania.

IX kolejka:
KPR Ostrovia - AZS Łódź 35:25
ŚKPR Świdnica - Gwardia Opole 28:29
Olimpia Piekary Śląskie - Nielba Wągrowiec 29:30
AZS AWF Biała Podloaska - KSSPR Końskie 35:36
ASPR Zawadzkie - Śląsk Wrocław 20:33
Control Process Tarnów - AZS Radom 27:28
MKS Kalisz - Viret Zawiercie mecz w niedzielę

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies