Głębiej do kieszeni

Reklama

Brak znaczących inwestycji, obcięcie dotacji i wzrost podatków. W takich barwach rysuje się rzeczywistość budżetowa dla Jarocina i to nie tylko na przyszy rok. To pokłosie decyzji byłych rządzących Adama Pawlickiego i Roberta Kaźmierczaka. Dziś dziurą budżetową stara się walczyć obecny burmistrz Jarocina-  Stanisław Martuzalski, jednoczeńsnie.... zwiększając wydatki na administrację. 

 

Podatki to część składowa każdego budżetu. Ten w Jarocinie jest mocno nadszarpnięty. Dlatego też dziurę w nim powstałą przez kolejne lata będą spłacali sami mieszkańcy. Choć ta decyzja jeszcze niezapadła, to podatki wzrosną najprawdopodobniej o 5%. Ale większe emocje od wzrostu podatków w Jarocinie wywołuje projekt przyszłorocznego budżetu, który radzie miejskiej zaproponował burmistrz Jarocina. - Będzie mniej na przedszkola niepubliczne, więcej na administrację - oburza się Robert Kaźmierczak.

Jarociniacy w najbliższych latach nie mogą liczyć na inwestycje. To także pokłosie odważnych rządów Adama Pawlickiego i Roberta Kaźmierczaka na przestrzeni prawie 10 lat. Zapowiadają się więc długa i żmudna batalia nad jarocińskim budżetem. W kolejce czeka np. Jarociński Klub Sportowy Jarota, który grozi wycofaniem drużyny z rozgrywek drugoligowych w razie nieprzyznania znaczącej, bo półmilionowej dotacji z budżetu miasta. Sprawa rozstrzygnie się w ciągu kilku kolejnych tygodni. 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies