Niepowodzenie na zakończenie

Reklama

Na zakończenie tegorocznych rozgrywek piłkarze ręczni Ostrovii zagrali we własnej hali. We wtorkowe popołudnie biało-czerwoni podejmowali Olimpię Piekary Śląskie. Emocji nie brakowało. Końcówka spotkania bardzo rozgrzała fanów szczypiorniaka. Niestety, to rywale wygrali w tym spotkaniu 27:25.
 

Gospodarze rozpoczęli mecz w dobrym stylu. Po kilku minutach ostrowska drużyna prowadziła 7:3. Niestety, w kolejnych fragmentach nie było już tak dobrze. Biało-czerwoni grali falami. Dobre momenty przeplatali z tymi dużo gorszymi. W grze podopiecznych Witolda Rojka było zbyt wiele strat. W efekcie rywale odrobili straty. Do przerwy Olimpia prowadziła 14:12.

Po zmianie stron goście uciekli Ostrovii nawet na dystans sześciu goli. Sytuacja gospodarzy była bardzo nieciekawa. Ostrowianie potrafili jednak wrócić do walki. Ostrowski zespół ponownie zaprezentował swój charakter. W 52 minucie do remisu 22:22 doprowadził Krzysztof Dutkiewicz. 180 sekund po rzucie Pawła Dutkiewicza ostrowski zespół prowadził nawet 24:23. Niestety, kluczowe momenty meczu należały do rywali. Przy remisie 25:25 najpierw trafił Krzysztof Kurełek. Ostrowianie mieli jeszcze szansę na odrobienie strat, ale zanotowali stratę. Wynik pojedynku na 27:25 dla Olimpii ustalił Tomasz Kurzawa.

KPR Ostrovia - Olimpia Piekary Śląskie 25:27 (12:14)

Bramki zdobywali:
Ostrovia

7 Bielec, 6 Galewski, 5 P. Dutkiewicz, 2 K. Dutkiewicz, 2 Jedwabny, 2 Czerwiński, 1 Dycfeld.
Olimpia
8 Rosół, 5 Kurzawa, 4 Danysz, 3 Chromy, 2 Cieniek, 2 Tatz, 2 Ogórek, 1 Parzonka.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies