Ostrovia bez punktów w Opolu

Reklama

Bez punktów wrócili z Opola piłkarze Ostrovii 1909. W sobotnim pojedynku gospodarze, zespół Odry, pokonali biało-czerwonych 2:0. - Rozegraliśmy słaby mecz - przyznaje defensor ostrowskiej drużyny, Dariusz Reyer. Po tym pojedynku Ostrovia zajmuje teraz 14. pozycję w drugoligowym towarzystwie.
 

Finisz tegorocznych rozgrywek drugoligowych zbliża się coraz większymi krokami. Teraz każdy mecz, każdy punkt jest niemal na wagę złota. Ranga sobotniego pojedynku w Opolu była wielka. Obie drużyny walczą o uniknięcie degradacji. Ostrowianie mogli rozpocząć spotkanie w znakomitym stylu. Niestety, w pierwszych minutach wybornej okazji nie potrafił wykorzystać Tomasz Kempiński. Opolski zespół objął prowadzenie w 21. minucie w kontrowersyjnych okolicznościach. Po dalekim zagraniu bramkarza Odry faulowany był obrońca Ostrovii Damian Czech. Sędzia jednak gry nie przerwał. Doszło do sporego zamieszania w polu karnym. Piłka wpadła po nogi Adriana Krysiana, który dał prowadzenie opolskiej drużynie.

Drugi gol dla gospodarzy padł w 52. minucie. Wtedy kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Tomasz Wawrzyniak. Ostrowianie nie rezygnowali. Walczyli, ale gola nie zdołali zdobyć. W samej końcówce rzutu karnego nie wykorzystał Bartosz Szepeta.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies