Ula Dudziak na jazzowe podsumowanie

Ula Dudziak na jazzowe podsumowanie

Urszula Dudziak zakończyła tegoroczną 19. edycję Muzeum Jazz Festival. Znanej z elektronicznych eksperymentów i fascynacji nowoczesnymi brzmieniami wokalistce tym razem akompaniował skład akustyczny: saksofon, bas, akordeon, gitara i cajon. Z ostrowskiej sceny wybrzmiał słynny skat, a między utworami artystka opowiadała. Nie tylko o muzyce...

- Ja wiem to od pierwszej nuty i Wy też to już wiecie, że to będzie naprawdę rewelacyjny koncert. Bo to jest wyjątkowe miejsce. Muszę powiedzieć, że jestem tu już kolejny raz i coraz lepiej śpiewam... I coraz lepiej wyglądam... - mówiła do ostrowskiej publiczności Urszula Dudziak. I rzeczywiście. Koncert muzycznie był wyśmienity, bo artystka zaserwowała publiczności opracowane przez akrodeonistę - Jana Smoczyńskiego utwory, w których wyraźnie pobrzmiewały inspiracje z rożnych stron świata. Na koniec była też słynna "Papaya".
Oprócz muzyki w koncercie było też sporo innej treści, bo Urszula Dudziak to gaduła. Opowiadała więc sporo anegdot ze światka artystycznego, które w dużej części są treścią jej książki pt. "Wyśpiewam Wam wszystko".
 
Koncert Urszuli Dudziak poprzedził jeden z najlepszych polskich gitarzystów jazzowych, numer jeden w wielu rankingach i plebiscytach, Marek Napiórkowski, który zagrał repertuarowe mix ze wszystkich czterech autorskich płyt. Publiczność miała okazję posłuchać zarówno riffów elektrycznych, jak i nostalgicznego brzmienia gitary akustycznej.
 
Więcej w Wydarzeniach Tv Proart.
foto: Wikipedia
 
Agnieszka Kurzawa

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies