Co czekaj Jarotę po spadku?

Reklama

Siedemnaste miejsce w tegorocznych rozgrywkach drugoligowych zajął zespół Jaroty Hotel Jarocin. Niestety, jedenastka JKS-u była najsłabsza na boiskach grupy zachodniej. Po sześciu latach jarociński klub żegna się z grą na poziomie drugoligowym. Jaka będzie przyszłość klubu?
 

JKS ma za sobą 34 mecze. Bilans zespołu wygląda kiepsko. Drużyna wywalczyła jedynie 32 punkty. Piłkarze Jaroty Hotel zanotowali 9 wygranych, przy 5 remisach i 20 porażkach. - Czujemy żal i smutek. Przez wiele lat nasza drużyna była solidnym drugoligowcem, z którym liczył się każdy - mówi Damian Pawlak.

Co czeka Jarotę? O wszystkim zadecydują najbliższe dni. Władze klubu prowadzą teraz rozmowy z piłkarzami. Część z nich już zapowiedziała, że w trzecioligowej Jarocie nie zagra. Z gry w JKS-ie zrezygnował Hubert Oczkowski, który przeniósł się do czwartoligowego Pelikana Niechanowo. Drużynę opuszczają wszyscy gracze pozyskani w trakcie przerwy zimowej.

- Chcemy zbudować solidny zespół, który będzie osiągał sukcesy w III lidze. Postaramy się pozyskać także doświadczonych zawodników, którzy będą liderami - mówi prezes Marek Filipiak. W zespole zostaje Krzysztof Czabański. - Jarota to mój macierzysty klub. Teraz przeżywamy smutek po spadku, ale wierzę, że dla Jaroty nadejdą niedługo ponownie dobre dni. Zostaję w klubie, bo dość szybko osiągnąłem porozumienie z działaczami. Chciałbym z Jarotą świętować awans do II ligi - mówi Krzysztof Czabański.

Wszystko też wskazuje na to, że w nowym sezonie na trzecioligowych boiskach trenerem JKS-u będzie Maciej Dolata.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies