Ostrovia kontra Legia, Lech, albo Wisła?

Reklama

- Gra w rozgrywkach pucharowych może być świetną przygodą - mówi Tomasz Kempiński. Napastnik Ostrovii 1909 cieszy się z kolejnych dwóch sukcesów swojej drużyny. ,,Kempes” ma już za sobą świetną przygodę pucharową, która miała miejsce w 2009 roku. Wtedy w tych rozgrywkach furorę zrobił Piast Kobylin.
 

W 2009 roku prowadzony przez Marka Nowickiego Piast Kobylin był największą rewelacją Pucharu Polski. Najpierw o tej drużynie zrobiło się głośno po tym, jak Piast sprawił sensację i pokonał 3:1 jedenastkę Zagłębia Lubin. W kolejnej rundzie kobylińska drużyna stoczyła porywający bój z Cracovią Kraków. Zespół z ekstraklasy wygrał dopiero w rzutach karnych. Wtedy w gronie czołowych zawodników Piasta byli: Dariusz Reyer i Tomasz Kempiński. Dzisiaj ci piłkarze występują w Ostrovii, która po osiemnastu latach przerwy awansowała do I rundy. Biało-czerwoni najpierw uporali się z Ruchem Zdzieszowice. W niedzielę za to po świetnej grze wygrali z Górnikiem Wałbrzych. 13 sierpnia ostrowianie u siebie rozgrywać będą spotkanie I rundy. Rywalem będzie spadkowicz z I ligi, zespół Puszczy Niepołomice. - Zrobimy wszystko, żeby wygrać, bo chcemy, żeby ta nasza przygoda pucharowa trwała, jak najdłużej - mówi Konrad Rusek. Dariusz Reyer dodaje: - Mamy zespół z charakterem, który chce udowodnić, że to wszystko, co działo się wiosną było nieporozumieniem. Mamy potencjał i wielkie ambicje. Puszcza to mocny zespół, ale nie przestraszymy się tego rywala.

Piłkarze zapowiadają walkę, tymczasem marzą kibice, którzy liczą na wyeliminowanie Puszczy. Jeśli tak się stanie, to w kolejnej rundzie do gry w rozgrywkach pucharowych wkraczają już zespoły ekstraklasowe. Kto wie, być może, tej jesieni jedna z takich drużyn zawita do Ostrowa. Byłoby znakomicie...
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies