Co się stało z Jamrożym?

Reklama

Dla Ronniego Jamrożego niedzielny pojedynek w Krakowie był powrotem do składu MDM Komputery Ostrovia. Niestety, tego meczu nie będzie wspominał dobrze. Jamroży ponownie był nieskuteczny. W trzech startach zdobył tylko dwa punkty. - Jest kłopot, ale poradzimy sobie - mówi trener Grzegorz Dzikowski.
 

- Nie będę ukrywał, ale Ronnie zawiódł mnie dzisiaj swoją jazdą - ocenia ostrowski szkoleniowiec. Jamroży pod Wawelem pojawił się trzykrotnie na torze. W pierwszym biegu już na starcie zanotował defekt. Później w dwóch wyścigach przyjeżdżał do mety na trzeciej pozycji. Jego jazda pozostawiała wiele do życzenia. Widać było, że sprzęt zawodnika Ostrovii nie pracuje w dobry sposób. W efekcie trener Dzikowski wycofał Jamrożego z 11 biegu. W jego miejsce  pojechał Mateusz Borowicz. - Słaba dyspozycja Ronniego jest efektem wielu czynników - ocenia trener Dzikowski. - Na pewno brakuje mu startów. Widoczne są też problemy ze sprzętem. O szczegółach nie chcę mówić. Porozmawiałem z Ronnim szczerze. Ustaliliśmy pewne kwestie. Dlatego wierzę, że poradzimy sobie z tym wszystkim.
 

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies